RCB: w środę utonęły cztery osoby, pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa Zawód ratownika wodnego jest dzisiaj przede wszystkim pasją. Stawiane im coraz większe wymagania nie zawsze mają odzwierciedlenie w finansowaniu. Fot. PW/PTWP (zdj. ilustracyjne)

W środę (14 sierpnia) utonęły kolejne cztery osoby - podało w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. RCB apeluje na twitterze, by wypoczywając nad wodą pamiętać o zasadach bezpieczeństwa.

Z danych zmieszczonych na stronie internetowej Centrum wynika, iż od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 274 utonięcia.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przestrzega, by nie wchodzić do wody po alkoholu i środkach odurzających oraz by nie pływać bezpośrednio po posiłku. Przypomina też, że najlepiej kąpać się w miejscach do tego przeznaczonych i stosować się do poleceń ratownika. RCB zaleca również m.in. by nie wypływać na materacu daleko od brzegu, a korzystając z łódki, roweru wodnego czy kajaka pamiętać o założeniu kapoka. 

Jak wcześniej pisaliśmy, wszystko wskazuje, że ten rok będzie rekordowy pod względem utonięć. W czerwcu woda pochłonęła w kraju 113 osób, do 23 lipca - chociaż pogoda nie zachęcała szczególnie do kąpieli - kolejnych 46, a sezon urlopowy dopiero w połowie.

WOPR zaś przyznaje, że ma kłopot z zagwarantowaniem pełnych składów zespołów ratowniczych na kąpieliskach przez to nie może samodzielnie zabezpieczyć w danym regionie części funkcjonujących kąpielisk, chociaż nabór ratowników rozpoczęto blisko pół roku przed sezonem.

Powód? Wydatki ratowników wzrastają z roku na rok. Stawiane są im coraz większe wymagania, które nie mają odzwierciedlenia w finansowaniu. Nie lepiej wygląda kwestia sprzętu - pieniędzy brakuje nie tylko na nowy, ale również na modernizację obecnego wyposażenia.

Problem z brakiem ratowników to także efekt tego, że uzyskanie uprawnień ratownika wodnego wiąże się z koniecznością poniesienia nakładów finansowych związanych z wymaganymi szkoleniami przez kandydatów na ratowników.

Jak informuje ZG WOPR państwo (z wyjątkiem skromnego dofinansowania przez MSWiA - ok. 100 tys. zł w skali kraju) nie szkoli w systemie oświaty czy bezpłatnego szkolenia pozaszkolnego. Często szkolenia te są dofinansowane przez miejscowe samorządy lub ze środków unijnych.

Za kurs uprawniający do tego zawodu trzeba zapłacić ok. 1300 zł.

Zgodnie z przepisami, aby zyskać uprawnienia ratownika wodnego należy odbyć 63-godzinny kurs. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów umożliwiających takie szkolenie. Nie brakuje takich, gdzie uprawnienia można ''zrobić'' tanio i bez wysiłku. Tym samym powstała rzesza ratowników, którzy pracują ''za grosze'', bo niby za co im płacić, jak ich umiejętności są marne? Przez to sam zawód stracił na znaczeniu i dlatego traci na popularności.

Czytaj też: Coraz trudniej zapewnić bezpieczeństwo nad wodą: w tym roku bilans utonięć może być tragiczny

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych