Psycholog o wspólnym przeżywaniu żałoby

Jak podkreśliła, psychologiczny mechanizm reakcji na stratę zadziałał u Polaków niezależnie od tego, czy byli zwolennikami, czy przeciwnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– Wszystkie badania, jak i diagnoza społeczna prof. Janusza Czapińskiego, pokazują, że my ciągle jesteśmy społeczeństwem spaternalizowanym i mamy silne oczekiwania co do opiekuńczości ze strony władzy, silniejsze niż w USA czy krajach zachodniej Europy. A prezydent Kaczyński, choć budził różne emocje, zarówno pozytywne, jak i negatywne z racji piastowanej funkcji był przywódcą, spełniającym symboliczną rolę Ojca Narodu.

– Stąd poczucie osierocenia, utraty poczucia bezpieczeństwa, choć z punktu widzenia polskiej konstytucji ani prezydent, ani jego kancelaria nie mają najważniejszego wpływu na ciągłość funkcjonowania państwa - powiedziała Pommersbach. Jak dodała, wspólne przeżywanie żałoby świadczy o poczuciu państwowości i patriotyzmie Polaków, których na co dzień nie widać.

Przypomniała, że mechanizm reakcji psychologicznej w sytuacji nagłej straty został opisany przez amerykańską lekarkę i psycholog Elisabeth Kuebler-Ross. Wszystkie wyróżnione przez nią fazy tej reakcji mogliśmy obserwować w naszym społeczeństwie po tragedii pod Smoleńskiem.

Pierwszą fazą jest szok – moment, w którym nie czujemy żadnych emocji i w którym dochodzi do  zatrzymania wszystkich naszych procesów psychologicznych. Kiedy przyszła wiadomość o katastrofie, przez chwilę nikt nie wiedział, co powiedzieć – wyjaśniła psycholog.

Potem przychodzi druga faza, określana jako faza zaprzeczania, kiedy zaczynamy zaprzeczać  tragedii. Mówimy wówczas: to nie może być prawda, to jakaś pomyłka. Według Pommersbach, obserwowaliśmy to w sobotę, gdy politycy i inne pytane o opinię osoby odpowiadały, że to nie mogło się wydarzyć. Ludzie podkreślali, że to była tylko jakaś awaria i że za chwilę może się okazać, że wszystko jest w porządku.

Później, kiedy już pokazano zdjęcia z miejsca wypadku, zaczęła się kolejna faza psychologicznego radzenia sobie z tragiczną sytuacją, określana jako targowanie się. W tej fazie ludzie próbują negocjować z losem czy Panem Bogiem. Jest to próba odwrócenia sytuacji. Przykładem targowania się było pojawianie się w mediach na krótko informacji, że może jednak nie wszyscy zginęli, że prawdopodobnie trzy osoby przeżyły, choć miejsce katastrofy już pokazano i było wiadomo, że jest to raczej niemożliwe.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH