Trzyosobowy zespół ze Szpitala Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy pracował przez prawie cztery tygodnie w Makeni (Sierra Leone) niosąc pomoc miejscowym pacjentom. Do kraju nasi wrócili 9 lutego. O tej wyprawie pisaliśmy już w portalu rynekzdrowia.pl oraz na łamach

Wyjawia, że jeśli byłaby taka potrzeba, to trzebnicki zespół chętnie wróci do Afryki. Ta trójka była piątą ekipę medyczną wysłaną do kraju słynnego z tzw. krwawych diamentów przez włoską fundację charytatywną Don Carlo Gnocchi.

Przypomnijmy, że oprócz dr Adama Domanasiewicza, jednego z najlepszych w Polsce specjalistów od allotransplantacji tkanek złożonych, zespół tworzyły: Katarzyna Ambroziak, anestezjolog i pielęgniarka-instrumentariuszka Maria Pawlus. Ta trójka była piątą ekipę medyczną wysłaną do kraju słynnego z tzw. krwawych diamentów przez włoską fundację charytatywną Don Carlo Gnocchi.

Opowiada dr Adam Domanasiewicz:
– Szpital im. Św. Ducha w Makeni, w którym pracowaliśmy, jak na tamte warunki, jest nieźle wyposażony. Porównałbym go do przeciętnego polskiego szpitala sprzed 20, a nawet 30 lat. Z jednym wyjątkiem: warunki sanitarno-epidemiologiczne są dużo gorsze od tych, jakie były u nas ćwierć wieku temu! Owszem, tamtejsi lekarze starają się ten stan zmienić, ale z marnym skutkiem. Na przykład: nie istnieje coś takiego, jak utylizacja odpadów szpitalnych. W Sierra Leone je się po prostu wyrzuca za szpitalny budynek, podpala się i to się nazywa utylizacja.

Tu nie ma ubezpieczeń
Europejczykowi Szpital Św. Ducha mógł się jawić, jako anachroniczny. I tak był OK w porównaniu ze szpitalami rządowymi.

– Nie zobaczyliśmy, ale nam o nich sporo opowiadano. Gdy w naszym szpitalu parę trudności nas przeraziło, to znawcy tematu powiedzieli nam: spokojnie, nie widzieliście, co jest w szpitalu rządowym!

W Sierra Leone są dwa typy szpitali: rządowe i prowadzone przez różnego rodzaju misje chrześcijańskie i fundacje charytatywne. Można powiedzieć, że bez ich zaangażowania tutejszy system ochrony zdrowia istniałby tylko z nazwy. W tym kraju nie ma systemu ubezpieczeń, więc wszystkie usługi medyczne są płatne; od porady u lekarza, po operację w szpitalu. Trzeba mieć pieniądze, by się leczyć, chyba, że w pobliżu działa jakiś szpital misyjny leczący za darmo. I dlatego, na przykład, zwracaliśmy pacjentom koszty dojazdu. Dlaczego? Bo inaczej, by nie przyjechali. Gdyby nie to, to dalej żyliby z tymi powikłaniami i kalectwem, bo nie przyszłoby im do głowy, by jechać do szpitala i jeszcze wydawać pieniądze na dojazd.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH