Prof. Maksymowicz: mimo wielu artystycznych zainteresowań wybrałem medycynę Prof. Wojciech Maksymowicz podczas gali Laureatów Portretów Polskiej Medycyny 2016. Fot. PTWP

Neurochirurg prof. Wojciech Maksymowicz, mimo wielu artystycznych zainteresowań w młodości, wybrał nie sztukę, ale medycynę. Nie porzucił jednak malarstwa, uprawia je w wolnych chwilach - mówi, że daje mu odpoczynek od codziennej ciężkiej pracy.

Prorektor do spraw Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Wojciech Maksymowicz na co dzień operuje pacjentów w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. W wolnych chwilach maluje, a obrazy jego autorstwa można zobaczyć w galerii Bakałarz Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Olsztynie. Są to pejzaże morskich plaż, widoczki z Nałęczowa, portrety dzieci, ilustracje norweskich trolli czy sceny ze stacji drogi krzyżowej. Te ostatnie zdobią na co dzień kaplicę w Szpitalu Uniwersyteckim w Olsztynie.

- Odżegnuję się od nazywania mnie artystą. Namówiono mnie, bym pokazał swoje obrazy. Ciągle mam jednak niepokój, czy nie jest to bezczelność z mojej strony, bo nie jest to w końcu mój zawód. Pozwoliłem sobie odsłonić to, co zwykle jest bardzo intymne dla mnie - powiedział prof. Maksymowicz.

Dodał, że obrazy maluje głównie dla siebie, rodziny i przyjaciół.

Pytany, skąd zainteresowanie sztuką, prof. Maksymowicz odpowiedział, że w młodości miał wiele artystycznych zainteresowań.

- Niektórzy mówią, że najlepiej, jak się ma jedną pasję i człowiek się na niej koncentruje. Ja miałem ten problem, że miałem wiele pasji. Gdy kończyłem Liceum Ogólnokształcące nr 1 im. Adama Mickiewicza w Olsztynie, moja polonistka uważała, że powinienem zająć się na poważnie literaturą i zacząć pisać. Nauczycielka od sztuk plastycznych namawiała mnie na studia w Akademii Sztuk Pięknych - powiedział.

Jak wspomina, kiedy recytował w szkolnej auli np. Wielką Improwizację, był przekonany, że aktorstwo także może być jego powołaniem. Odkrył w sobie również miłość do śpiewu i zaczął uczęszczać do klasy wokalnej w szkole muzycznej.

- Gdy zaczęła się klasa maturalna, trzeba było się jednak na coś zdecydować. Zaciekawiły mnie problemy związane z fizjologią mózgu, a moja babcia, która była - obok mamy - moją przewodniczką życiową, namówiła mnie na medycynę. Babci bardzo zależało, by podtrzymać rodzinne tradycje; jej brat był uznanym przed wojną lekarzem i wielkim społecznikiem - wspomina prof. Maksymowicz.

Jak dodał, uzgodnił z babcią, że pójdzie studiować medycynę, jednak nie zostanie lekarzem praktykującym, ale zajmie się naukowo neurochirurgią. Wówczas, jak wspomina, malarstwo zeszło na drugi plan, ale w wolnych chwilach do niego powracał - i wciąż powraca.

- W pracy zawodowej, jestem nieustannie poddawany stresom. Na co dzień podejmuje się decyzje dotyczące życia i śmierci, i ta odpowiedzialność i stres kumuluje się. Potrzebuję chwil, w których mogę oderwać się od pracy i malowanie daje mi to niewątpliwie - wskazał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.