Premier: o moim wyjściu ze szpitala zdecydują lekarze Premier Beata Szydło liczy na to, że decyzja w sprawie opuszczenia przeze nią szpitala zapadnie w ciągu kilku dni. Fot. archiwum

Premier Beata Szydło po piątkowym wypadku (10 lutego br.) przebywa nadal w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. W niedzielę wieczorem (12 lutego) poinformowała, że kolizja w jej przypadku zakończyła się na niegroźnych obrażeniach. Potwierdziła to również szefowa gabinetu premier, Elżbieta Witek.

Premier rozmawiała w niedzielę wieczorem na żywo z Wiadomościami TVP.

- Na szczęście zakończyło się na niegroźnych obrażeniach. Te najbardziej dotkliwe wynikają z tego, że dobrze zadziałały pasy bezpieczeństwa, którymi byłam zapięta w samochodzie - powiedziała. - Ale czuję się naprawdę dobrze, to nie są poważne obrażenia; może dlatego, że dobrze zadziałały pasy bezpieczeństwa - podkreśliła szefowa rządu.

- Liczę na to, że decyzja w sprawie opuszczenia przeze mnie szpitala zapadnie w ciągu kilku dni - powiedziała. 

- Niestety poważniejsze obrażenia odniósł oficer BOR, który ze mną podróżował, ale jestem na bieżąco informowania i wiem, że pan Piotr (szef ochrony premier - PAP) jest już pod dobrą opieką, sytuacja jest pod kontrolą i leczenie przynosi oczekiwane rezultaty - powiedziała.

Pytana, kiedy wyjdzie ze szpitala, powiedziała, że jeśli sama mogłaby zdecydować, wyszłaby z niego już.

- Jeśli chodzi o mnie, to ja mogłabym wyjść już dzisiaj, natomiast jest to decyzja, którą podejmą lekarze - podkreśliła szefowa rządu.

W niedzielę w "Faktach po Faktach" w TVN24 o stan zdrowia premier Beaty Szydło pytana była Elżbieta Witek.

- Wiadomo, że po takim wypadku jest obolała. To jest zupełnie naturalne. Czasami mamy drobniejsze wypadki i wiemy jak sińce potrafią boleć. Tutaj był wypadek trochę poważniejszy, ale na szczęście nie doszło do tragedii - powiedziała.

Jak zaznaczyła, "gdyby było coś poważniejszego, gdyby na przykład była potrzebna operacja, z pewnością o tym byśmy poinformowali". 

Zapytana, kiedy premier Szydło wyjdzie ze szpitala, podkreśliła, że o tym zdecydują lekarze.

- Pani premier jest osobą, która potrafi się podporządkować, więc lekarze zdecydują, czy to będzie jutro, pojutrze, czy za kilka dni - podkreśliła.

Premier Beata Szydło podziękowała lekarzom oraz wszystkim służbom, które pracowały na miejscu zdarzenia, oraz za życzenia powrotu do zdrowia i akcje wsparcia dla niej w internecie, m.in. życzenia od Polonii. Poinformowała, że z życzeniami dzwoniła do niej m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel, a list przysłała premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 18.30 w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech samochodów na sygnale, w której pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku, wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu, które uderzyło w drzewo. W sobotę kierowca seicento usłyszał zarzut spowodowania wypadku. Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

W wypadku ranni zostali też dwaj funkcjonariusze BOR - kierowca i szef ochrony premier. Kierowca opuścił w sobotę szpital w Oświęcimiu, a szef ochrony przebywa w WIM. Zastrzegł, że nie chce upubliczniać informacji o swoim stanie zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH