Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 28-11-2018 12:36

Poznań: rodzina nie mogła ustalić tożsamości zmarłego, bo zamknięto sekretariat

Do Szpitala Centrum Medycznego HCP w Poznaniu został przyjęty 70-letni pacjent o nieustalonej tożsamości, który zmarł. Wieczorem rodzina nie mogła potwierdzić danych zmarłego, bo  - jak twierdzi - personel zasłaniał się nieczynnym już sekretariatem i przepisami RODO.

Poznań: rodzina nie mogła ustalić tożsamości zmarłego, bo zamknięto sekretariat. Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Rodzina o śmierci bliskiego dowiedziała się przypadkiem. 

"Pokazywaliśmy dowody osobiste, mówiliśmy, jak tato się nazywa. Kazali nam przyjść następnego dnia o 8 rano, gdy będzie czynny sekretariat. Doszło więc do tego, że biegaliśmy po korytarzach i szukaliśmy taty" - przytacza słowa syna zmarłego mężczyzny Gazeta Wyborcza. 

Lesław Lenartowicz, prezes zarządu Szpitala Centrum Medycznego HCP w Poznaniu, tłumaczył wtedy, że rodzina powinna udać się do sekretariatu placówki i że w przypadku, gdy do szpitala trafia pacjent NN, szpital obowiązują procedury.

W przesłanym we wtorek (27 listopada) oświadczeniu potwierdza, że rodzina próbowała ustalić, kim jest pacjent, ale „udzielenie wiążącej informacji było (...) niemożliwe”. W dalszej części oświadczenia pisze, że w funkcjonowaniu szpitala najważniejsze jest ratowanie życia, a w związku z tym, że pacjent zmarł, procedury zmierzające do ustalenie jego tożsamości zostały „odroczone w czasie”.

„Przykro nam niezmiernie, że naraziło to rodzinę pacjenta na dodatkowy stres” - pisze prezes i dodaje, że „pomimo procedury, według której działania administracyjne ustalające tożsamość zmarłych odbywają się w dni robocze do godz. 14.30” szpital w końcu umożliwił identyfikację pacjenta.

Więcej: www.wyborcza.pl