Porozumienie uczelni ws. uruchomienia kierunku arteterapia na potrzeby m.in. szpitali Arteterapia - leczenie sztuką. Fot. Fotolia

Porozumienie ws. utworzenia interdyscyplinarnego kierunku arteterapia podpisały trzy uczelnie - Uniwersytet Śląski, Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego i Akademia Sztuk Pięknych. Eksperci zapewniali, że jest zapotrzebowanie na terapię sztuką m.in. w szpitalach.

Rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesław Banyś podkreślał, że podpisanie porozumienia ws. interdyscyplinarnego kierunku arteterapia przez trzy katowickie uczelnie jest odpowiedzią "na zapotrzebowanie na terapię sztuką" oraz specjalistów w tej dziedzinie.

- To jest bardzo dobry symbol tego co powinniśmy aktualnie robić - nie tylko w badaniach naukowych, ale też w kształceniu - czyli łączyć różnego rodzaju dyscypliny, po to by z tego powstawała jakaś nowa jakość. Arteterapia jest bardzo dobrym przykładem łączenia takich dyscyplin - powiedział prof. Banyś.

Dodał, że celem arteterapii jest "przede wszystkim wspomaganie tych wszystkich, którzy potrzebują wsparcia rehabilitacyjnego".

- Jest ogromne zapotrzebowanie na terapię sztuką, czyli arteterapię w różnych szpitalach, klinikach i jednostkach medycznych, stąd ta inicjatywa. Nie ma ona jednak na celu tylko i wyłącznie analizy teoretycznej - tego jak łączyć z terapią, z psycholologią, z pedagogiką - ale bardzo praktyczne zastosowanie w odniesieniu do konkretnych rehabilitacyjnych potrzeb pacjentów - zaznaczył rektor Uniwersytetu Śląskiego, uczelni, która będzie administratorem (koordynatorem) tego kierunku.

We wtorek (17 listopada) wielokrotnie podkreślano, że z założenia mają być to studia "elitarne". - Potrzebna jest przede wszystkim empatia, wrażliwość, i oczywiście określone predyspozycje artystyczne - dodał prof. Banyś.

Prodziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego prof. Katarzyna Krasoń powiedziała, że obecnie poszukiwani są specjaliści, a nie osoby przyuczone do prowadzenia zajęć.

- Widzimy, że powszechnie organizowane kursy gromadzą bardzo dużo chętnych. Okazuje się, że prowadzą je czasem osoby przypadkowe, nastawione, żeby mieć dużo osób w krótkim czasie. Kurs np. trwa trzy dni a potem kursant dostaje glejt, że jest arteterapeutą. Jednak posługiwanie się językiem sztuki to nie jest coś co można zrobić w ciągu kursu, trzeba po prostu w sobie mieć takie kompetencje estetyczne i my chcemy wychwycić młodzież, która chciałby działać artystycznie i jednocześnie pomagać - dodała prof. Krasoń.

Międzyuczelniany kierunek arteterapia będzie propozycją dla kandydatów o szczególnych uzdolnieniach estetycznych, niekoniecznie - jak podkreślali eksperci - "legitymizujących się wykształceniem artystycznym".

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH