W sobotę wieczorem (22 lutego) rozpocznie swój pierwszy 12-godzinny dyżur w Kijowie trzyosobowy zespół ratowników medycznych z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM). Ratownicy dotarli na miejsce rano; jak przekazali - zastali Majdan świetnie zorganizowany.

- Funkcjonują tam bardzo dobrze rozwinięte służby medyczne, które w sobotę udzielały pomocy osobom rannym w poprzednich dniach. Wiadomo, że w przypadkach eskalacji konfliktu każde służby medyczne mogą okazać się niewystarczające, dlatego też wysłaliśmy dodatkowe ręce do pracy - powiedział prezes PCPM Wojciech Wilk. 

Polscy ratownicy relacjonowali z Kijowa, że w sobotę służby medyczne na Majdanie dysponowały wystarczającymi ilościami leków i środków opatrunkowych. Doraźnie potrzebne były np. jednorazowe narzędzia chirurgiczne.

Wcześniej miejscowi medycy, tworzący tam szpital polowy poinformowali PCPM, jakiego rodzaju pomoc i jaki sprzęt może się przydać. Ratownicy wzięli ze sobą pełne wyposażenie do udzielania pomocy medycznej i reanimacji osób poszkodowanych, m.in. kołnierze ortopedyczne, sprzęt do udrażniania dróg oddechowych, opatrunki i folie izotermiczne.

Drogę do Kijowa grupa pokonała samochodem, dzień wcześniej pojawiły się bowiem informacje o trudnościach z przedostaniem się z lotniska w Kijowie do centrum miasta. 
Po zameldowaniu się w sobotę rano na miejscu ratownicy przekazali, że na Majdanie panowała wówczas optymistyczna atmosfera. W kolejnych godzinach jednak - wraz z rozwojem sytuacji politycznej - nastrój gęstniał.

- Nasi ludzie zaczynają swój pierwszy dwunastogodzinny dyżur dzisiaj o 20. Choć już w ciągu dnia udzielali pomocy poszkodowanym, będą dyżurować przez noc w jednym z punktów, gdzie opatruje się rannych i udziela dalszej pomocy. Jak sytuacja będzie wyglądała - trudno powiedzieć, bo zmienia się niesamowicie szybko - wskazał Wilk.

Zasygnalizował, że być może PCPM ogłosi wkrótce zbiórkę funduszy - okazuje się bowiem, że stosunkowo dużo potrzebnych środków medycznych można kupić na miejscu, w Kijowie.

Wysłaną przez PCPM grupę tworzą: Michał Wieczorek, Tomasz Lemm i Jacek Wawrzynek, którzy na co dzień pracują w pogotowiu ratunkowym na Śląsku. To ratownicy doświadczeni w niesieniu pomocy w trudnych sytuacjach - byli już wysyłani przez Centrum m.in. do Gruzji i Południowego Sudanu.

Ratownicy z fundacji PCPM działają w ramach nowo utworzonego zespołu szybkiego reagowania medycznego. Zespół ten przewiduje, że polscy lekarze, ratownicy medyczni i specjaliści mogą udać się do kraju objętego kryzysem humanitarnym w 24-48 godzin od zgłoszenia takiej potrzeby.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH