Polscy emigranci nie chcą się leczyć w Wielkiej Brytanii Brytyjskie placówki mają u Polaków reputację "umieralni". Fot. Archiwum

Polacy mieszkający na Wyspach zamiast leczyć się u tamtejszych lekarzy i w tamtejszych szpitalach, wolą wracać do ojczyzny. Nic dziwnego, skoro brytyjskie placówki mają u Polaków reputację "umieralni" - ocenia portal natemat.pl.

Dlatego ci, którzy posiadają Europejskie Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego wydane na Wyspach, wyjeżdżają do ojczystego kraju, by tam poddać się leczeniu. Płaci za nie National Health Service, czyli po prostu brytyjskie państwo. Dzięki luce w prawie, która na to pozwala, coraz więcej osób wraca do ojczyzny tylko po to, by uniknąć zderzenie z brytyjskim systemem.

Zjawisko stało się tak powszechne, że ostatnio zainteresował się nim rząd Davida Camerona. Tabloid "Daily Mail" napisał, że władze chcą uszczelnić system, bo uważają, że imigranci, w tym Polacy, nadużywają swoich uprawnień. "U siebie" leczą się (na koszt brytyjskiego podatnika) nawet ci, którzy nie zapłacili w Wielkiej Brytanii ani pensa podatku”.

Tymczasem sami Brytyjczycy wolą leczyć się w Polsce i Czechach.

Czytaj: www.natemat.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH