Polacy oddają osocze krwi za 15-30 euro

Polacy stanowią jedną trzecią wszystkich dawców osocza we Frankfurcie - przyznaje Marion Junghans, rzecznik firmy Haema Blutspendedienst z Lipska, która od pięciu lat ma swój punkt także nad Odrą. Na granicy jest jeszcze jeden - w Zgorzelcu.

Haema ma swoje punkty głównie we wschodnich landach. W oddziale we Frankfurcie nie tylko pracują polscy lekarze. Po polsku są nawet ankiety, które wypełniają dawcy.

- Jednorazowo Niemcy pobierają nawet 750 ml osocza. Wszystko zależy od wagi. Za każde przyjście płacili 15 euro, a za piątym razem 30. Taka premia. Niektórzy koledzy oddawali osocze nawet co trzy dni, bo pozwala na to niemieckie prawo - opowiada jeden z dawców.

Wanda Chmielewska, kierownik gorzowskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, mówi, że w osoczu znajdują się białka, mikroelementy, składniki odżywcze, a także substancje odpornościowe, których niedobory mogą prowadzić do łatwiejszego zapadania na choroby bakteryjne czy wirusowe. - Można je oddawać, ale z głową - podkreśla.

Więcej: http://www.regiopraca.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH