Polacy chodzą do 100 tys. uzdrowicieli, bo zapotrzebowanie na nadzieję jest ogromne Katarzyna Janiszewska, autorka książki ''Ja nie leczę, ja uzdrawiam. Prawdziwa twarz polskich bioenergoterapeutów''. Fot. Andrzej Banaś

Uzdrowiciele nigdy nie zastąpią zaawansowanej diagnostyki czy technik operacyjnych, jakie oferuje medycyna. Ale oni dają coś innego - zrozumienie, ciepło, zaangażowanie. Chorzy dostają nadzieję, zapewnienie, że uda się pokonać chorobę, a na to zawsze będzie zapotrzebowanie - mówi nam Katarzyna Janiszewska, autorka książki "Ja nie leczę, ja uzdrawiam. Prawdziwa twarz polskich bioenergoterapeutów".

Rynek Zdrowia: - Informujemy o pionierskich operacjach, nowych lekach i technologiach w medycynie, supernowoczesnym sprzęcie diagnostycznym, dlatego trudno się czytało o watce, w którą dmucha bioenergoterapeuta, a potem przykłada się nią bolące miejsca i jątrzące rany. Albo o rodzicach, którzy za poradą znachora karmią swoje kilkumiesięczne dziecko  jedynie kilkoma kroplami koziego mleka co kilka godzin. Kim są osoby, które w Polsce korzystają z usług ponad 100 tysięcy uzdrowicieli? Czy to ludzie, którzy nie otrzymali pomocy w systemie opieki zdrowotnej?

Katarzyna Janiszewska: - To przede wszystkim osoby, które straciły nadzieję. Tradycyjne leczenie nie przyniosło rezultatów i kiedy pojawia się ostatnia deska ratunku w postaci uzdrowiciela, chcą z niej skorzystać. Jeśli medycyna bezradnie rozkłada ręce i pojawia się ktoś, kto mówi: ja ci pomogę, to racjonalne wybory tracą sens. Dla ratowania zdrowia i życia człowiek jest gotów spróbować wszystkiego.

Często jest również tak, że ludzie się boją. Leczenie onkologiczne jest bolesne i wyniszczające. Każda operacja wiąże się z jakimś ryzykiem, ewentualnymi powikłaniami, koniecznością późniejszej rehabilitacji. Człowiek wybiera więc coś, co w jego przekonaniu jest bezpieczniejsze, mniej inwazyjne, mniej bolesne.

Medycyna boryka się z licznymi problemami. Brakuje lekarzy, są przepracowani, nie mają czasu, by porozmawiać z pacjentem, wytłumaczyć im na czym będzie polegał proces leczenia. A chory tego oczekuje: zrozumienia, empatii, troski. Poza tym, na miejsce w szpitalu czy na specjalistyczne badanie czeka się miesiącami. A uzdrowiciel jest dostępny od ręki. Na spotkaniach ze znachorami widziałam głównie ludzi starszych, przewlekle chorych, z małych miejscowości. Ale wśród pacjentów są też celebryci, osoby znane z pierwszych stron gazet.

- Sąsiad szwagra miał przyłożone ręce i wyzdrowiał, a lekarze już na nim położyli krzyżyk; znajoma piła energetyzowaną wodę i cofnęła się jej choroba albo jeszcze efektowniej: zniknął guz, raka nie ma - można zauważyć, że w opowiadaniu o efektach działania bioenergoterapeuty wiele jest historii innych znajomych znajomych albo z internetu. Łączy je też brak szczegółów dotyczących historii choroby. Czy to cecha wspólna sukcesów bioenergoterapeutów i innych uzdrowicieli?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.