Polacy biegają na potęgę. To czasami może być niezdrowe Biegajmy z głową. Fot. Fotolia

Od kilku lat liczba biegaczy w kraju zwiększa się średnio o ok. 30 proc. rocznie. Stopniowo stajemy się elitą w międzynarodowych maratonach. Specjaliści jednak zwracają uwagę, że nie każdy może być maratończykiem, a zbyt intensywny wysiłek można przepłacić zdrowiem.

Nie ma miesiąca, by w kraju nie odbył się większy lub mniejszy bieg z frekwencją dopisującą niezależnie od pogody. Jak wynika z danych Polskiego Związku Lekkiej Atletyki z każdym rokiem systematycznie zwiększa się liczba biegaczy w kraju. Obecnie z tego rodzaju aktywności korzysta dobrze ponad 8 mln osób.

Bieganie to najpopularniejsza dyscyplina uprawiana przez Polaków. Wybiera ją ok. 30 proc. osób aktywnych fizycznie.

Uwaga na dystans
Coraz częściej jednak nie zadowala nas już zwykłe bieganie. Na popularności zyskuje tzw. długie bieganie z dystansem zdecydowanie większym niż nawet klasyczny maraton czy biegi z przeszkodami. Ultramaratony, gdzie zawodnik pokonuje 80-100 km, są już czymś zwyczajnym.

Ekstremalnych wyzwań dostarczają takie biegi jak 246 km grecki Spartathlon, czy nasz krajowy Bieg Rzeźnika, gdzie najdłuższy dystans wynosi 160 km.

Specjaliści ostrzegają, że w takich przypadkach nie zawsze bieg to zdrowie. - Rekreacyjne bieganie jest cudowne, zwiększa dopływ krwi do mózgu, co poprawi jego pracę; zmniejsza ryzyko zgonu z wszelkich przyczyn. Taki bieg to samo zdrowie. Problem zaczyna się wtedy, gdy wysiłek jaki wkładamy w bieg jest zbyt obciążający dla organizmu. Trzeba pamiętać, że nic co jest ekstremalne nie jest zdrowe – mówi prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor Centrum Profilaktyki Społecznej.

Jak przyznaje profesor niestety część biegaczy o tym zapomina i w konsekwencji zdrowe bieganie przyjmuje u nich formę wyniszczającego uzależnienia.

- Tu mechanizm jest taki sam jak przy nadmiernym spożywaniu jedzenia czy odwrotnie zbyt ograniczonym dostarczaniu go. Nadmiar wysiłku często połączony z niezdrowym wspomaganiem substancjami, które mają pomóc osiągnąć lepszy efekt, mogą tragicznie odbić się na zdrowiu. Mamy wiele przykładów przedwczesnej śmierci właśnie wśród osób bardzo aktywnych fizycznie - komentuje. 

Ostatni tragiczny przypadek śmierci biegacza w krajowych zawodach miał miejsce 23 kwietnia 2017 roku, podczas ORLEN Warsaw Marathon. Jeden z zawodników stracił przytomność na trasie i mimo natychmiastowej pomocy medycznej zmarł po kilku godzinach.

W 2015 r. w czasie Biegu Niepodległości zmarł 35-letni mężczyzna. Powodem jego śmierci była niewydolność serca spowodowana rozpadem mięśni. Do podobnych przypadków dochodziło wcześniej m.in. w 2013 i 2012 r.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH