PAP/Rynek Zdrowia | 25-10-2019 14:50

Podlaskie: naklejki na owocach i warzywach przypomną o cytologii i mammografii

Badania profilaktyczne mogą uratować życie - przekonuje Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ, lekarze i pacjentki wspólnie z siecią sklepów w Białymstoku. O mammografii i cytologii przypominają specjalne naklejki na owocach i warzywach.

Jak wskazują organizatorzy akcji, te zakupy mogą uratować życie Fot. PTWP

Październik to miesiąc walki z rakiem, dlatego akcja prowadzona jest właśnie teraz. Informują o tym specjalne tabliczki umieszczone przy stoisku z warzywami i owocami. W piątek akcję zorganizowano w jednym ze sklepów. Białe i różowe naklejki z informacją o badaniach mammograficznych i cytologicznych umieszczono tam np. na jabłkach, gruszkach, pomarańczach, cytrynach czy pomidorach.

- Dzisiaj jesteśmy ma zakupach, które mogą uratować życie - mówił na konferencji prasowej w sklepie dyrektor podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Maciej Olesiński. Zaznaczył, że programy profilaktyki raka piersi i raka szyjki macicy to dwa sztandarowe projekty profilaktyczne realizowane przez NFZ, ale na te bezpłatne badania nadal zgłasza się zbyt mało kobiet.

Jak podał, na badania mammograficzne zgłasza się nieco ponad 30 proc. kobiet, a na cytologię jeszcze mniej. W Podlaskiem to np. poniżej 20 proc. Olesiński przypomniał, że bezpłatną cytologię można wykonać w każdym gabinecie ginekologicznym, który ma umowę z NFZ.

Szef Uniwersyteckiego Centrum Onkologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, ginekolog onkolog dr hab. Paweł Knapp ocenił, że tak niska zgłaszalność na badania to sytuacja, którą trudno zrozumieć, bo np. w krajach skandynawskich zgłasza się na nie 98 proc. kobiet.  Wskazywał, że często się zdarza, że gdy kobiety trafiają do lekarzy, choroba jest już zaawansowana, czemu można było przecież zapobiec.

Sklepy PSS "Społem" w Białymstoku umieszczą w najbliższy weekend na owocach i warzywach około siedmiu tysięcy naklejek przypominających o badaniach cytologicznych i mammograficznych.

Autor: Izabela Próchnicka - PAP