Podczas wakacji klerycy pomagają szpitalom

Alumni seminariów duchownych w czasie wakacji pracują w szpitalach jako wolontariusze. Dla szpitali to wzmocnienie w czasie wakacyjnych urlopów, a dla kleryków - służba, która ma ich przygotować do kontaktu z osobami chorymi i umierającymi.

- Dla niektórych z nich to pierwsze doświadczenia obcowania z osobami cierpiącymi. Mogą zobaczyć, jak wygląda codzienność pacjentów, na czym polega posługa im i to nie tylko ta duchowa. Mają też okazję przyjrzeć się pracy szpitalnych kapelanów - podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia ks. dr Andrzej Nowicki, wicerektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach.

Tradycja wakacyjnych wolontariatów organizowanych przez Wyższe Śląskie Seminarium Duchownego w Katowicach ma już 13 lat. Alumni odbywają wakacyjny wolontariat w szpitalu po drugim roku studiów.

Co roku seminarium podpisuje umowy wolontariackie z kilkoma szpitalami w obrębie archidiecezji katowickiej. W tym roku wakacyjne wolontariaty odbywa ponad 20 kleryków.

– W Łaziskach Górnych, mojej rodzinnej miejscowości, nie ma szpitala, dlatego wybrałem Szpital św. Józefa w Mikołowie. Przez większą cześć stażu pracowałem w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, ostatni tydzień praktyki spędzę na oddziale urazowo-ortopedycznym – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Rafał Moroń, alumn z katowickiego seminarium.

Wolontariusz ma do odpracowania 240 godzin. O tym, na jakim oddziale oraz w jakich dniach i godzinach jest potrzebny, decyduje dyrekcja szpitala.

– Staram się jak najlepiej służyć pomocą, wykonując część obowiązków należących do pielęgniarek i salowych. Ważna jest również sama obecność przy chorym, udzielenie wsparcia, rozmowa – mówi kleryk.

Przyznaje, że zetknięcie się z ludzkim cierpieniem, chorobą, samotnością oraz z perspektywą śmierci, pozwoliły mu poznać ludzkie zachowania w trudnej sytuacji zagrożenia życia.

Danuta Jadowska, pielęgniarka oddziałowa z zakładu opiekuńczo-leczniczego w mikołowskiej lecznicy, podkreśla, że wolontariusz to spore wsparcie dla oddziału.

– Kleryk pomagał pacjentom w czynnościach pielęgnacyjnych, przy posiłkach, towarzyszył im i rozmawiał. Nasz oddział jest specyficzny, przebywają na nim osoby wiekowe, bardzo schorowane. Taka troska jest im bardzo potrzebna. Myślę, że sam wolontariusz również dużo zyskał podczas pracy na naszym oddziale. Jako ksiądz będzie przecież wyzwany do osób chorych i umierających – zaznacza Jadowska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH