Amerykanin Thomas Beatie, który zbulwersował opinię publiczną, ujawniając w marcu, że jest w ciąży, urodził zdrową córeczkę. Jak zapewniają lekarze, dziewczynka i jej mama, a raczej tata, czują się dobrze i już opuścili szpital w miejscowości Bend w amerykańskim stanie Oregon.

Choć oficjalnie Beatie został mężczyzną, to jednak nie usunięto mu wszystkich kobiecych narządów płciowych.

- Postanowiłem zachować te organy, gdyż chciałem w przyszłości mieć dzieci - wyjaśniał Beatie w kwietniowym programie telewizyjnym Oprah Winfrey.

Maleństwo przyszło na świat siłami natury, choć wcześniej rozważano cesarskie cięcie.

Na razie jednak nie ma szans na podziwianie małej, jest bowiem skrzętnie ukrywana przed fotoreporterami. Thomas liczy, że za fotki małej i reportaż z ostatnich dni jego ciąży dostanie 1 mln dol., czyli ponad 2 mln zł.

O Amerykaninie zrobiło się głośno, gdy kilka tygodni temu z dumą prezentował swój brzuch na okładce magazynu dla gejów "The Advocate".

- Będę tatą mojej córki, a Nancy, moja żona, będzie jej mamą. Stworzymy rodzinę - wyjaśniał w wywiadzie.

Thomas wiedział, że upragnionego dziecka nie da mu żona. 45-letniej Nancy usunięto bowiem 20 lat temu macicę. Dlatego to Thomas postanowił zajść w ciążę.

- Potrzeba bycia rodzicem nie zależy od płci. Jestem człowiekiem i mam prawo do biologicznego dziecka - wyjaśniał w programie Winfrey Thomas Beatie.

Ostatnia ciąża przebiegała bez żadnych problemów, co tak zachęciło tę parę, że już myślą o kolejnej pociesze. Przy tym - jak zapewnia Thomas - poród w niczym nie umniejszył jego męskości.


- Zapewniam, że wciąż czuję się stuprocentowym facetem - twierdzi z całym przekonaniem Amerykanin.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH