Uznany za zmarłego wcześniak, który narodził się bez oznak życia, niespodziewanie zapłakał w trumience.

Lekarze, którym udało się uratować słabego chłopca, nie poczuwają się do winy. Przekonują, że u chłopca nie dało się wyczuć tętna i oddechu.

Jednak tylko przypadek zdecydował o tym, że dziecko w ogóle żyje. Chłopiec przyszedł na świat nie dając oznak życia. Lekarze reanimowali go, ale w końcu dali za wygraną. Dziecko zabrał ojciec, by przygotować się do pogrzebu.

Gdy wiózł samochodem trumienkę z ciałem usłyszał płacz. Podniósł wieko trumny i stwierdził, że chłopiec jednak żyje. Zawrócił więc do szpitala. Noworodek trafił na oddział intensywnej terapii. Jest w stanie stabilnym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH