W kolekcji jest też ponad 80 osobistych pamiątek, w tym m.in. recepty i wizytówki dr Perzanowskiej, przyrządy medyczne, którymi się posługiwała: stetoskopy, igły, strzykawki, buteleczki po medykamentach, ampułki z lekami, a także puderniczka, spinki do włosów.

Są także przedmioty z obozów: opaska z napisem "Revier", numer więźniarski z Ravensbrueck, trójkąt z oznaczeniem więźnia politycznego, oraz maskotki - filcowy osiołek, szmaciany króliczek - które Perzanowska otrzymała od współwięźniarek z Majdanka i potajemnie wysłała córce.

Dokumenty i przedmioty należące do Stefanii Perzanowskiej - jednej z najbardziej zasłużonych byłych więźniarek Majdanka - przekazali muzeum jej wnukowie Krzysztof i Andrzej Korczakowie. - To dla nas bezcenny dar - podkreśla Grudzińska.

Po wojnie Stefania Perzanowska wróciła do Radomia, gdzie pracowała w szpitalu. - We własnym mieszkaniu założyła pierwszą tego typu przychodnię, w której przyjmowała byłych więźniów obozów koncentracyjnych - zaznacza Grudzińska.

Dr Perzanowska była inicjatorką utworzenia szkoły pielęgniarskiej w tym mieście, jej honorowym kierownikiem i wieloletnim wykładowcą. Utrzymywała kontakt z byłymi więźniami obozów koncentracyjnych, dla nich i ich rodzin utworzyła we własnym mieszkaniu bezpłatną poradnię. Wygłaszała referaty i publikowała artykuły związane z tematyką obozową. W 1970 r. wydała wspomnienia pt. "Gdy myśli do Majdanka wracają".

Zmarła w 1974 r. w Warszawie, w wieku 78 lat. W Radomiu jedną z ulic nazwano jej imieniem.

Niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku istniał od października 1941 r. do lipca 1944 r. Spośród prawdopodobnie 150 tys. osób, które przeszły przez Majdanek, na skutek głodu, chorób, pracy ponad siły, a także w egzekucjach i komorach gazowych życie straciło tu około 80 tys. osób, a 60 tys. z nich to byli Żydzi przywożeni do obozu z całej Europy.

Muzeum na Majadanku stara się pozyskiwać pamiątki po byłych więźniach obozu. Gdy pod koniec ubiegłego roku do muzeum trafił rysunek, na którym widoczna jest postać więźniarki Majdanka, Polska Agnecja Prasowa nagłośniła temat. Wkrótce potem do muzeum trafiły cenne archiwalia.

- To, że PAP ten temat podchwyciła i on zaistaniał w mediach, ma przełożenie na to, że później kolejne osoby decydują się na to, aby przekazać muzeum rodzinne archiwa dotyczące więźniów, czy osób związanych z Majdankiem - mówi rzecznik Muzeum na Majdanku Agnieszka Kowalczyk-Nowak. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.