W sobotę (3 stycznia) wieczorem, w komisariacie na warszawskiej Pradze, lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego zgłosili zaginięcie Ewy Kopacz.

- W zgłoszeniu przekazałem funkcjonariuszom, że Ewa Kopacz ostatni raz była widziana 24 grudnia 2014 r. w okolicach Kancelarii Premiera przy Al. Ujazdowskich w Warszawie - opowiadał doktor Mariusz Kocój, członek zarządu Federacji Porozumienie Zielonogórskie, dziennikarzowi Agencji Informacyjnej Polskapresse.

Lekarz poinformował policjantów, że od Wigilii nie ma kontaktu z tą osobą, a „tylko ona może doprowadzić do wyjaśnienia sporu z podwładnym”.

Według Kocója policjanci zajęli się sprawą „bardzo profesjonalnie” i zaczęli wypełniać stosowny dokument o zgłoszeniu zaginięcia. - Kiedy podałem, że ostatnio pełnioną funkcją jest funkcja Premiera RP, na komisariacie zapadła konsternacja - przyznał lekarz.

- Zgłaszające zaginięcie pani premier osoby zostały pouczone o odpowiedzialności za składanie fałszywych zawiadomień wynikającej z kodeksu wykroczeń i opuściły komendę - powiedział Agencji Informacyjnej Polskapresse aspirant Dariusz Mrozek rzecznik stołecznej policji.

Jak tłumaczył Mariusz Kocój cała sytuacja na komisariacie, to heppening. Był próbą zwrócenia uwagi, że „tylko interwencja pani premier może doprowadzić do poprawienia sytuacji pacjentów” i ponownych negocjacji z lekarzami POZ w sprawie podpisania umów.

Więcej: http://www.pomorska.pl

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH