Osoby głuche chcą być traktowane jak mniejszość językowo-kulturowa Głusi nie chcą, by traktowano ich jak osoby z niepełnosprawnością. Fot. Archiwum

Głusi chcą być traktowani jak mniejszość językowo-kulturowa, a nie jak osoby z niepełnosprawnością - mówiła we wtorek (22 września) w Sejmie Joanna Łacheta z Instytutu Głuchoniemych w Warszawie. Stereotypem jest przekonanie, że jak ktoś nauczy się mówić, to przestanie być głuchy - dodała.

Konferencja "Głusi jako mniejszość językowa i kulturowa" odbyła się w ramach spotkań "Akademii Liderów Samorządowych" przy udziale Parlamentarnego Zespołu ds. Praworządności. Przedmiotem spotkania było objęcie głuchych zakresem ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.

O dyskryminacji tej grupy społecznej mówiła Małgorzata Czajkowska-Kisil z Instytutu Głuchoniemych. - Dyskryminacja zaczyna się od języka, ponieważ w naszym kraju język migowy nie ma żadnych praw, nie jest uznawany za język mniejszości. Jest tematem tabu w rozmowach z rodzicami - specjaliści typu lekarze, psychologowie, logopedzi raczej odradzają rodzicom używanie języka migowego, bo gdy dziecko go dobrze pozna, nie będzie miało wystarczającej motywacji, by uczyć się mowy fonicznej, co jest oczywiście nieprawdą - mówiła.

Dodała, że najsłabszym ogniwem systemu są pozbawieni wsparcia słyszący rodzice. Wyjaśniła, że w Polsce nie ma systemu, który pomagałby rodzicom w sytuacji, gdy rodzi im się głuche dziecko. -Istnieje system wczesnej interwencji, ale koncentruje się on przede wszystkim na rehabilitacji dziecka. Ale zanim się za to zabierzemy bardzo istotne jest to, by rodzicom pomóc zaakceptować to dziecko. Bez akceptacji faktu, że mam głuche dziecko żadna rehabilitacja nie odniesie pozytywnych efektów - powiedziała Czajkowska-Kisil.

Mówiła, że rodzice często wierzą w cud medycyny; w to, że gdy ich dziecko dostanie implant czy aparat słuchowy stanie się słyszące. - To nieprawda. Implant i aparat słuchowy poprawiają funkcjonowanie w dużym stopniu, ale nie sprawiają, że osoba głucha staje się słysząca - podkreśliła.

Podczas konferencji wiele uwagi poświęcono izolacji osób głuchych, które przez lata były wychowywane jako słyszące. Jak mówiła Joanna Łacheta, środowisko osób słyszących narzuca głuchym to, jak powinni funkcjonować.

Wyjaśniła, że głusi widzą w głuchocie sposób identyfikowania się ze sobą i tworzą przez to wspólnotę.

- Czujemy się Polakami, tak samo jak Ślązacy czy Kaszubi. Tylko przyswajamy sobie jedynie widoczne cechy kultury - ubiór, jedzenie. Język to jest coś, co nas różni - mówiła. Dodała, że głusi powinni mieć prawo wyboru tożsamości językowo-kulturowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH