Opole: socjolodzy odpytali anonimowo palaczy marihuany. Dlaczego po nią sięgają?

Najczęstszymi powodami, dla których opolanie sięgają po marihuanę, są: chęć zapewnienia sobie dobrego samopoczucia, miłego spędzenia czasu i potrzeba akceptacji przez grupę rówieśniczą. Tak wynika z badania socjologicznego.

W trakcie badania przepytano 48 byłych lub obecnych palaczy oraz 40 osób z otoczenia palacza i dilerzy. Projekt badawczy pt. "Konstruowanie poczucia kontroli użytkowników nad marihuaną i kontekst nielegalności" został zrealizowany przez socjologów z Uniwersytetu Opolskiego przy współpracy z opolską Pracownią Rozwoju Osobistego.

Jak podaje szeroko opisująca wyniki badania Gazeta Wyborcza, niemal każdy z użytkowników marihuany wyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, że jej palenie jest społecznie nieakceptowane, ale tłumaczył, że jest niczym zakazany owoc, co dodatkowo wzmaga chęć spróbowania.

Według badanych używanie marihuany poprawia zdolność kreatywnego myślenia i pracy, ułatwia nawiązywanie kontaktów, pozwala na większe zintegrowanie grupy. Przebojowy, pewny siebie, otwarty, rozmowny czy wręcz gadatliwy - to cechy, które według palaczy daje marihuana.

Najczęstszymi powodami, dla których opolanie sięgają po marihuanę, są: chęć zapewnienia sobie dobrego samopoczucia, miłego spędzenia czasu i potrzeba akceptacji przez grupę rówieśniczą.

Wszyscy palacze, z którymi ankieterzy rozmawiali, zadeklarowali, że przestaną palić "trawę" w przyszłości, np. gdy zaczną starać się o dziecko. Część z tych, którzy przestali palić, wyznała, że zrobiła to z powodu bliskich, którym coraz częstsze palenie przeszkadzało. Inni rzucili marihuanę po zbyt ekstremalnych doznaniach.

Z rozmów z terapeutami badacze dowiedzieli się, że stosunek do marihuany zmienia się dopiero po zaprzestaniu palenia. Palacze mają poczucie wstydu i winy. Na terapię zazwyczaj przychodzą ci, którzy przestali się kontrolować. - Narzekają na totalne rozstrojenie, to, że właściwie nic nie mogą robić, bo koncentrują się tylko na zdobywaniu marihuany i paleniu - mówił jeden z terapeutów.

Więcej: http://opole.gazeta.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH