Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 12-03-2011 16:32

Opole: siedziba NFZ jak twierdza - tak chronią dane

Rok temu prezes centrali NFZ wprowadził zarządzenie dotyczące zabezpieczenia miejsc przetwarzania danych osobowych w siedzibach oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. W praktyce oznacza to odcięcie dostępu osób postronnych do pomieszczeń urzędników.

Po audycie siedziby Opolskiego OW NFZ jednym z zaleceń po jego zakończeniu było natychmiastowe wprowadzenie w życie pełnego monitoringu. Nie tylko stosowania kamer, które były tam od lat, ale także zasad dotyczących wprowadzania do biur osób trzecich.

Wszystkich pracowników zaopatrzono w karty uruchamiające drzwi na poszczególne piętra, by mogli się po nich swobodnie poruszać. Natomiast zwykły śmiertelnik już do biur NFZ nie wejdzie bez wcześniejszego zameldowania swego przybycia na recepcji – podaje Gazeta Wyborcza.

W NFZ obowiązują w tym zakresie zasady, podobne do tych, które już są stosowane w wielu innych firmowych biurowcach. Petent na recepcji musi powiedzieć do kogo i w jakiej sprawie przychodzi. Recepcjonista łączy się telefonicznie ze wskazaną osobą, która przychodzi na dół i jeśli jest taka potrzeba, wprowadza interesanta do swojego biura.

Zdaniem Beaty Cyganiuk, rzeczniczki opolskiego oddziału NFZ, nowy system nie będzie w żadnym razie uciążliwy dla petentów, którzy przyjdą do NFZ. Z kolei lekarz, który odwiedził siedzibę Funduszu twierdzi, że jest to kolejny przykład odgradzania się urzędników od ludzi.

Więcej: www.gazeta.pl