Opole: radny PiS nazwał szpital "umieralnią". Wywołał burzę Sprawa nazwania szpitala "umieralnią" trafi na sądową wokandę? FOT. Arch.; zdjęcie ilustracyjne

"Zawsze twierdziłem, że ten szpital to umieralnia, a nie szpital... Mam nadzieję, że zajmie się tym prokurator...” - tak o Szpitalu Wojewódzkim w Opolu napisał na Facebooku Marek Kawa, miejski radny PiS. Prezydent miasta nazwał wpis skandalicznym, a dyrekcja placówki zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu.

Komentarz radnego dotyczył wstrzymania 9 stycznia br. planowych przyjęć na oddział chirurgii szpitala; grafik dyżurów rozpisany jest do 16 stycznia. Chodzi o brak podwyżek.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, dyrekcja zaproponowała lekarzom z oddziału m.in. 5 tys. zł wynagrodzenia zasadniczego i ponad 7 tys. zł za podpisanie klauzuli opt-out. Ci jednak uznali, że to za mało.

Radny Kawa tłumaczy, że emocjonalny wpis wynika z jego osobistych doświadczeń i umieścił go tuż po przeczytaniu informacji, że szpital odmówił przyjęcia na oddział chorej onkologicznie osoby. Dodaje, że według niego szpital przy ul. Katowickiej nigdy nie miał dobrej opinii.

Renata Ruman-Dzido, dyrektor opolskiego szpitala, zapowiada, że nie pozwoli, by ktoś szkalował dobre imię szpitala i "przez szacunek dla pracowników" skieruje sprawę do sądu. Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski nazwał wpis radnego PiS „skandalicznym, obrażającym ciężko pracujących ludzi”.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH