Okazja czyni złodzieja, czyli jak nie dać się okraść w szpitalu

Okradanie pacjentów w szpitalach i przychodniach budzi sprzeciw i oburzenie. Można wprawdzie liczyć, że świąteczno-noworoczny klimat powstrzyma choć na chwilę amatorów cudzego mienia, ale na dłuższą metę problem pozostanie, a dyrektorzy placówek ochrony zdrowia, a przede wszystkim sami chorzy - potencjalne ofiary kradzieży - muszą się z nim zmierzyć.

W świetle prawa kradzież to zabór cudzej rzeczy - jej fizyczne wyjęcie spod władztwa właściciela. Zgodnie z art. 278 Kodeksu Karnego, kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Wyjątkiem są kradzież i przywłaszczenie mienia do wartości 250 zł regulowane przez Kodeks Wykroczeń (art. 119). Za taki czyn przewidywana jest kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Praktyka pokazuje jednak, że z uwagi na "małą szkodliwość społeczną", nakładane są często jedynie mandaty karne.

Ponieważ z doświadczeń dostarczanych nam hojnie przez codzienność jasno wynika, że wspomniane sankcje nie wyeliminują kradzieży z naszego życia, warto pamiętać o przysłowiu mówiącym, że okazja czyni złodzieja i wykazywać, także w szpitalu, większą dbałość o bezpieczeństwo należących do nas rzeczy.

Złodziej w białym kitlu
Biały strój szpitalnej kadry wzbudza zaufanie pacjentów: lekarz i pielęgniarka pomagają w powrocie do zdrowia i przynoszą ulgę w cierpieniu. Zaufanie chorych wykorzystują często złodzieje, podszywający się swoim wyglądem pod biały personel.

Tak postępowała 24-letnia Anna B., której wyczyny opisywała szeroko stołeczna prasa: wchodziła do sal, gdy nikogo w nich nie było lub gdy pacjenci spali. Kradła wszystko, co było pod ręką. Jej ofiarą padła także znana celebrytka przebywająca po urodzeniu dziecka w Szpitalu Klinicznym im. prof. Witolda Orłowskiego w Warszawie - złodziejka ukradła jej laptopa.

Podobnie było w grudniu br. w Szpitalu Specjalistycznym w Gdańsku - Zaspie, gdzie złodziej przebrany w biały kitel okradł 74-letnią pacjentkę, dopiero co wybudzoną z narkozy. Zabrał jej torebkę z telefonem komórkowym, dokumentami i wielu cennymi rzeczami osobistymi. Chora widziała mężczyznę, ale jego strój na tyle uśpił jej czujność, że świadomość, iż została okradziona, pojawiła się dużo później.

Kradną nie tylko złodzieje przebrani za lekarzy lub pielęgniarki. Bywa, że takich czynów dopuszczają się pacjenci. W grudniu br. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu bezdomna pacjentka, która przyszła do lecznicy na badania, zabrała towar o wartości 1 tys. zł, który został przywieziony do szpitalnego sklepiku i przez chwilę pozostał bez opieki. Dzięki szpitalnemu monitoringowi policja szybko rozpoznała i zatrzymała złodziejkę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH