Ofiary wojny: sześcioletnia Afganka będzie operowana w bydgoskim szpitalu

Do MON zgłosił się sponsor, który zadeklarował, że sfinansuje leczenie sześcioletniej afgańskiej dziewczynki. Postrzelone przypadkowo dziecko, leczone obecnie w polskim szpitalu w bazie Ghazni, wymaga specjalistycznej operacji.

Jak poinformował Jacek Sońta, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, na wczorajszy apel ministra obrony Tomasza Siemoniaka o sfinansowanie leczenia małej Zarki, wpłynęła błyskawicznie oferta opłacenia operacji.

35 tys. zł na leczenie Afganki zadeklarował Mirosław Moczarski, prezes spółki Port Hotel, która należy do Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze". Jak podał rzecznik MON, minister Siemoniak podziękował za gest kierownictwu obu firm.

- Dzięki tej darowiźnie uda się przeprowadzić operację i rehabilitację. Jest szansa, że leczenie w Polsce przywróci dziecku zdrowie - powiedział Sońta.

W środę (24 października) przebywający w Afganistanie Siemoniak odwiedził Zarkę leczoną w polskim szpitalu polowym w bazie Ghazni. Została tam przetransportowana we wrześniu śmigłowcem Medevac po tym, jak została przypadkowo postrzelona w udo w wymianie ognia między afgańską policją a rebeliantami.

Dziecko ma uszkodzony nerw kulszowy i wymaga skomplikowanej operacji neurochirurgicznej. Koszt zabiegu i rehabilitacji oszacowano na 35 tys. zł. Operacja ma być przeprowadzona w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy.

W najbliższym czasie MON, Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych, które odpowiada za Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie, 10. Wojskowy Szpital Kliniczny w Bydgoszczy oraz fundacja Amicus mają zorganizować transport dziewczynki do Polski.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH