65-letni pacjent oddziału kardiologii inwazyjnej Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu postawił na nogi straż pożarną i policję. Mężczyzna chodził po gzymsie budynku.

Wezwani policjanci i strażacy bardzo szybko pojechali na miejsce. Ponieważ nie można było przewidzieć, co może zrobić mocno pobudzony 65-latek, ratownicy zdecydowali się natychmiast wejść na gzyms, na którym się znajdował. Rozmową odwrócili jego uwagę i zbliżyli się z obydwu stron.  Chwycili desperata za ręce i powstrzymali go od samobójczej próby.

Dyrektor sądeckiej lecznicy Artur Puszko tłumaczy, że takie sytuacje zdarzają się w szpitalach. Najgroźniej jest, gdy z objawami choroby trafia człowiek zamroczony alkoholem. Tylko na oddziałach psychiatrycznych są zabezpieczenia w oknach.

Więcej: www.gazetakrakowska.pl 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH