Noworoczne postanowienia dla zdrowia: mniej palę, mniej piję. To trudne Częściej sięgamy po kieliszek, aby się odstresować po dniu nerwowej pracy. Fot. archiwum

Polacy ograniczają palenie i złe nawyki żywieniowe, bo chcą żyć dłużej i być przy tym w dobrej formie. Zamiar zrobienia czegoś dobrego dla zdrowia to nierzadko jedno z noworocznych postanowień. A jak z nadużywaniem alkoholu? Nijak. Pijemy, bo jesteśmy zestresowani.

Z najnowszego raportu "Diagnoza Społeczna 2015" stanowiącego kompleksowe badanie warunków i jakości życia Polaków (badanie jest prowadzone od 2000 r. co dwa lata przez zespół pod kierunkiem prof. Janusza Czapińskiego - przyp. red.) wynika, że Polacy przykładają coraz większą wagę do stanu zdrowia, dlatego systematycznie zmniejsza się odsetek palaczy w kraju, jak i liczba wypalanych papierosów.

Obecnie palą głównie mężczyźni w średnim wieku, z niższym wykształceniem. W ciągu ostatniej dekady najbardziej spektakularny spadek liczby palaczy wystąpił zaś wśród uczniów i studentów. Zdaniem specjalistów to efekt rosnącej świadomości dotyczącej szkodliwości nikotyny.

Prof. Janusz Czapiński zauważa, że coraz większą uwagę przywiązujemy też do diety i ogólnego stylu życia m.in., dlatego, że jesteśmy coraz bogatsi. - Stać, więc nas na inwestycje w zdrowie - zaznacza.

Kto przesadza
Chociaż generalnie jesteśmy zdrowsi to diagnoza pokazuje, że mamy coraz większy problem z piciem alkoholu. Obecnie nadużywa go 6,7 proc. Polaków. To o 1 proc. więcej niż jeszcze sześć lat temu. Od roku 2005, w którym zanotowano rekordowo niski odsetek nadużywających, liczba ta wzrosła aż o 2,3 proc.

W tym wypadku, podobnie jak w przypadku papierosów, po alkohol najczęściej sięgają mężczyźni.

W minionym roku panowie pili za dużo alkoholu niemal 4 razy częściej niż kobiety. Zdecydowanie częściej nadużywają alkoholu mieszkańcy dużych miast niż małych miast i wsi, osoby w średnim wieku częściej od starszych i młodszych; bogaci i biedni częściej niż średniozamożni; prywatni przedsiębiorcy nieco częściej niż zatrudniani przez nich pracownicy.

Eksperci WHO podkreślają, że obecnie alkohol odpowiada za wyższą liczbę zgonów w skali całego świata niż HIV, AIDS, przemoc i zapalenie płuc razem wzięte.

- Nie ma wątpliwości, że utrata zdrowia w największym stopniu zależy od stylów życia wyrażających się szkodliwymi dla zdrowia zachowaniami jak palenie tytoniu, zła dieta brak ruchu i nadużywanie alkoholu. One w dużej mierze decydują o częstości zachorowań i przedwczesnych zgonach z powodu epidemii tzw. chorób cywilizacyjnych - mówi prof. Andrzej Wojtczak z Wydziału Nauk o Zdrowiu Katedry Zdrowia Publicznego Collegium Mazovia Innowacyjnej Szkoły Wyższej w Siedlcach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH