Niewidomi i niedowidzący popłyną w rejs do Szwecji

Osoby niewidome lub niedowidzące wybiorą się we wrześniu w rejs z Gdańska do Szwecji. Podczas podróży będą wykonywać te same zadania, co pełnosprawna część załogi.

- Statek trzeba najpierw poznać. To nie zajmuje wiele czasu. Wystarczy na niego wejść i po prostu obejść go dokładnie np. od prawej burty, dookoła, przez dziób, lewą burtę i rufę. Najlepiej zrobić to z kimś widzącym, bo więcej opowie o jednostce. To pozwala na poukładanie sobie w głowie, jak wygląda żaglowiec. Dla kogoś, kto na co dzień nie widzi, to nie jest trudne - powiedział PAP mężczyzna, który stracił całkowicie wzrok 14 lat temu w wyniku cukrzycy.

Jak tłumaczy Krzysztof Litwinek, dyrektor Fundacji Imago Maris organizującej ekspedycję, ideą rejsu jest udowodnienie osobom niewidomym i niedowidzącym, że można przekraczać swoje ograniczenia. - I oni mogą  dokonać rzeczy, wydawałoby się dla nich niedostępnych i niemożliwych, które w rzeczywistości są na wyciągnięcie ręki - przekonuje.

Dodał, że istotnym celem tego przedsięwzięcia jest integracja ludzi dotkniętych przez los z pełnosprawnymi. Załoga rejsu składa się bowiem w połowie z osób widzących, a w połowie z niewidomych.

- Dodatkowym ważnym aspektem tego projektu jest również jego międzynarodowy wymiar: uczestnicy rejsu porozumiewają się w języku angielskim - powiedział szef fundacji.

W ubiegłym roku, w podobnej wyprawie po Morzu Śródziemnym, popłynęło kilkunastu niewidomych z Litwy, Łotwy, Niemiec, Polski i Włoch.

W rejsach mogą wziąć udział zarówno osoby, które chcą rozpocząć swoją przygodę z żeglarstwem, jak również miłośnicy yachtingu. Pierwszego dnia rejsu wszyscy uczestnicy zostają zapoznani z podstawowymi zagadnieniami bezpieczeństwa, nawigacji, budowy jachtu oraz meteorologii.

- W trakcie rejsu nie ma różnic między niewiadomymi a resztą załogi. Do manewrów, stawiania żagli czy sprzątania pokładu potrzebnych jest wiele rąk. Żaglowiec na potrzeby rejsu został wyposażony w udźwiękowiony system nawigacji, czyli +gadający GPS+ podający aktualny kurs oraz wychylenie płetwy sterowej, jak również w mapy dotykowe pisane w alfabecie Braille'a - powiedział Litwinek.

To, że niewidomi są pełnoprawnymi członkami załogi potwierdza jeden z uczestników ubiegłorocznego rejsu po Morzu Śródziemnym 45-letni Jarosław Gniatkowski z Warszawy.

Dla niego najważniejsze przeżycie podczas rejsu stanowi współpraca z innymi członkami załogi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH