Obecnie na świecie pali co trzecia osoba po 15. roku życia, tj. 1,3 mld osób, a rocznie z powodu chorób związanych z tym nałogiem umiera ponad 5 mln palaczy - alarmują z okazji Światowego Dnia bez Papierosa eksperci od spraw zdrowia. Z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest on obchodzony co roku 31 maja.

– WHO już dawno uznała palenie tytoniu za jeden z najniebezpieczniejszych czynników, które zagrażają zdrowiu i życiu ludzkiemu – przypomniała dr Paulina Miśkiewicz, dyrektor Biura WHO w Polsce.

W czasie palenia do organizmu ludzkiego dostaje się ponad 4 tys. szkodliwych substancji, z czego 43 to związki rakotwórcze. Do toksyn obecnych z dymie zalicza się m.in. metanol; tlenek węgla (tzw. czad); promieniotwórczy polon-210; kadm; amoniak; aceton; DDT; arsen. Jak wynika ze statystyk, z powodu skutków palenia na świecie co 6 sekund umiera 1 osoba. W XX wieku odnotowano 100 mln zgonów z tego powodu, a w wieku XXI liczba ta może wzrosnąć 10-krotnie.

Osoby palące żyją o 20-25 lat krócej, niż średnia. Palenie jest przyczyną 90 proc. przypadków raka płuc u mężczyzn i 70 proc. przypadków tego nowotworu u kobiet. Zwiększa też ryzyko zachorowania na raka gardła i krtani, raka pęcherza, nerki i raka trzustki; przyczynia się do rozwoju chorób serca i układu krążenia, udarów mózgu, zawałów; poważnych schorzeń układu oddechowego; chorób wzroku; głuchoty; obniża płodność kobiet i mężczyzn.

Tymczasem liczba osób palących na świecie zwiększa się z roku na rok i do 2020 r. ma wzrosnąć z 1,3 mld (z czego 1 mld to mężczyźni, a 300 tys. to kobiety) do 1,7 mld - podkreśliła dr Miśkiewicz. Eksperci przewidują, że najbliższych latach epidemia palenia grozi głównie krajom rozwijającym się. Już obecnie 80 proc. palaczy żyje w krajach o średnim lub niskim dochodzie.

Polska znajduje się w czołówce krajów o największej konsumpcji tytoniu na świecie, w Europie zajmuje piąte miejsce. Liczbę palaczy w naszym kraju szacuje się na ponad 10 mln osób: pali 40 proc. polskich mężczyzn i 25 proc. kobiet. Do palenia przyznaje się też niemal 10 proc. 13-latków oraz 21 proc. dzieci w wieku 15 lat. Aż 30 proc. kobiet w ciąży pali, nie zdając sobie sprawy z tego, że zwiększa to ryzyko poronienia, małej masy noworodka, jego przedwczesnego zgonu czy opóźnienia w rozwoju psychicznym i fizycznym dziecka.

Dużym i niedocenianym problemem jest bierne palenie, które również zwiększa ryzyko zachorowania na wiele schorzeń, np. o 30 proc. podnosi ryzyko zawału serca i o 26 proc. - raka płuc. Statystyki wskazują, że na bierne wdychanie dymu papierosowego narażona jest połowa dzieci na świecie; w Polsce - 67 proc.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH