Nasz Dziennik: żona ofiary o indentyfikacji zabitych w katastrofie

Opowiadaliśmy, jak wyglądał nasz zmarły, potem pokazywano nam zdjęcia lub prezentacje komputerowe

Nasz Dziennik zamieścił wywiad z żoną jednej z ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Kobieta opowiada, że przez cały czas pobytu w Moskwie rodzinom ofiar we wszystkich procedurach towarzyszyła minister Ewa Kopacz. Każda rodzina miała przydzielony czteroosobowy zespół w skład którego wchodzili m.in. psycholog i tłumacz.

Jak poinformowała żona ofiary, proces identyfikacji zwłok zaczynał się od rozmów, a właściwie opowieści o tym, jak wyglądał nasz zmarły czy też zmarła. Chodziło o szczegóły dotyczące np. wzrostu, wagi czy innych szczegółów, które mogły być pomocne.

Wyposażeni w szczegółowe informacje śledczy udawali się na do miejsc, gdzie były złożone zwłoki, i weryfikowali dane w odniesieniu do konkretnych szczątków. Kiedy znaleźli szczegół identyczny lub podobny, rodzinom pokazywano głównie nie ciała, a zdjęcia lub prezentacje komputerowe.

Więcej: www.naszdziennik.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH