WOK, Sara el Nemir/Rynek Zdrowia | 16-06-2017 05:48

Nasi studenci pomagają szpitalowi w Tanzanii. Przed nimi kolejna misja

Nie chcieli czekać na ukończenie studiów medycznych, aby nieść pomoc pacjentom. Dlatego w 2015 r. utworzyli Fundację SASA*, wspierającą placówki medyczne w krajach rozwijających się. Właśnie przygotowują się do kolejnej wyprawy. Jej celem będzie szpital Św. Józefa w Moshi w Tanzanii.

Z tanzańskim szpitalem Św. Józefa polscy studenci medycyny współpracują od 2015 r.; FOT. SASA

Wyruszy tam ośmioro wolontariuszy Fundacji SASA - studentów polskich uczelni medycznych. Rozpoczęli już zbiórkę pieniędzy na wyjazd oraz podstawowy sprzęt medyczny dla szpitala Św. Józefa. Wyślą tam, między innymi: bandaże, strzykawki, jednorazowe igły i rękawiczki.

Gdy w magazynach brakuje podstawowych rzeczy
Na pytanie, czy nie taniej takie wyroby kupić na miejscu, odpowiada Olga Korycińska, prezes Fundacji SASA.

- Z tanzańskim szpitalem Św. Józefa współpracujemy od ponad dwóch lat. Kilkukrotnie w ciągu roku dochodzi do sytuacji, gdy w magazynach w tym regionie nie ma wystarczającej ilości sprzętu i szpital stoi przed ciężkim zadaniem „wydzielania” np. rękawiczek czy nici chirurgicznych - tłumaczy Olga Korycińska.

- Poza tym dostępny tam sprzęt jest dużo niższej jakości, co wpływa na czas rekonwalescencji pacjentów, liczbę zakażeń - dodaje.

Zwraca uwagę, że w miarę swoich możliwości szpital Św. Józefa udziela bezpłatnej pomocy pacjentom w bardzo trudnej sytuacji materialnej. - Chcemy, aby sprzęt, który zawieziemy, zapewnił ciągłość funkcjonowania szpitala i przyczynił się do poprawy jakości leczenia - podkreśla Olga Korycińska.

Wolontariuszka, Agata Korzeniewska zauważa, że na miejscu często brakuje najbardziej podstawowych rzeczy: - Trudno to sobie wyobrazić, ale ciężarna kobieta, chcąca urodzić w szpitalu w Moshi, musi przyjść ze swoimi zestawem sterylnych rękawiczek - stwierdza nasza rozmówczyni.

Wolontariusze planują zabrać ze sobą również aparat USG. Fundacja SASA pozostaje w stałym kontakcie mailowym z personelem tanzańskiego szpitala, dzięki czemu studenci dokładnie wiedzą, co w danym momencie jest najbardziej potrzebne i pomoże w prawidłowym funkcjonowaniu placówki.

Wspólnie z tanzańskimi i polskimi lekarzami
- W szpitalu w Moshi chcemy pomóc tamtejszym lekarzom w zapewnianiu godnej opieki zdrowotnej pacjentom. Poznamy też bliżej tamtejsze problemy opieki zdrowotnej - mówi Zosia Awiżeń, jedna z wolontariuszek SASA.

Jej kolega, Michał Kocemba dodaje, że chcą przebywać w Tanzanii co najmniej 4 tygodnie: - Krótszy okres nie pozwoliłby nam na zapoznanie się z lokalną społecznością oraz uniemożliwiłby zdobycie ich zaufania, bardzo potrzebnego w kontakcie z chorym - tłumaczy.

- Oprócz specjalistów, którzy pracują na miejscu chcemy, aby do Tanzanii polecieli z nami lekarze z Polski, którzy będą leczyli tanzańskich pacjentów. To właśnie pod ich okiem będziemy wykonywać swoją pracę, dzięki czemu cenne doświadczenia zostaną z nami na całe życie - stwierdza Zosia.

- W Polsce uczestniczymy w praktycznych warsztatach z chirurgii, ginekologii, chorób wewnętrznych czy chorób zakaźnych - czyli tych dziedzin medycyny, które są kluczowe w Tanzanii - podkreśla inna wolontariuszka, Klaudia Tachasiuk.

Będą na każdym oddziale
- Pierwsze dni spędzimy na zapoznawaniu się z personelem, strukturą szpitala oraz zasadami jego funkcjonowania - wyjaśnia Agnieszka Jarzębowska, która również wyjdzie do Tanzanii.

- Będziemy pracować pod okiem lekarzy i pielęgniarek, a także samodzielnie wykonywać niektóre czynności przy pacjentach. W szpitalu będziemy obecni na wszystkich oddziałach: męskim, żeńskim i pediatrycznym, na sali operacyjnej oraz w przychodni przyszpitalnej - wylicza.

- W szpitalu Św. Józefa nasza pomoc będzie obejmowała wszystkich pacjentów zgłaszających się do placówki. Wśród nich spodziewamy się zarówno wielu chorób, które znamy z zajęć w Polsce, jak i tych, które od dawna nie są spotykane w naszej szerokości geograficznej - tłumaczy Agnieszka.

Poszukujemy różnych źródeł finansowania
Zaznacza, że Fundacja nie opłaca ich wyjazdu: - Jesteśmy wolontariuszami i wspólnie poszukujemy różnych źródeł finansowania naszego projektu. Bardziej doświadczeni członkowie Fundacji wspierają nas na każdym kroku. Organizują nam szkolenia, przygotowują materiały promocyjne, dzięki którym możemy łatwiej dotrzeć do ludzi, którzy chcieliby nam pomóc - informują nas studenci.

Prowadzą także internetową zbiórkę (crowdfounding), by pokryć część kosztów. Bardzo ważna jest też pomoc darczyńców.

Wolontariusze biorą udział w różnych imprezach, niektóre sami organizują. Jedną z nich był Mikołajkowy Charytatywny Koncert Fundacji SASA, którego dochód był przeznaczony na sprzęt medyczny dla szpitala w Tanzanii. Brakującą sumę na wyjazd dokładają z własnej kieszeni.

Olga Korycińska: - Zorganizowanie wyjazdu jest kosztowne, ponieważ oprócz wydatków na sprzęt i jego wysyłkę trzeba pomyśleć o kwestiach bezpieczeństwa, w tym niezbędnych szczepieniach, ubezpieczeniach oraz oczywiście o biletach lotniczych.

Więcej informacji na temat zbiórki:
polakpotrafi.pl/projekt/wspieramy-tanzanska-izbe-przyjec

Bezcenne doświadczenie
- Mamy nadzieję, że wiedza, jaką zdobędziemy w Tanzanii, przyda nam się w przyszłej pracy. Zdajemy sobie sprawę, że część standardów medycznych w Afryce różni się od tych, których jesteśmy uczeni na co dzień. Po przyjeździe do Polski zamierzamy również dzielić się naszym doświadczeniem ze wszystkimi zainteresowanymi - podkreśla Agnieszka.

Jej koleżanka, Magda Data przyznaje, że podczas zajęć na studiach grupy są często bardzo liczne, co sprawia, że nie wszyscy są w stanie przeprowadzić np. dokładne badanie pacjenta.

- W tanzańskim szpitalu będziemy diagnozować pacjentów zarówno z chorobami zakaźnymi, tropikalnymi, jak również osoby cierpiące na choroby cywilizacyjne, które coraz częściej dotykają mieszkańców krajów nisko rozwiniętych - dodaje Magda.

* Fundacja SASA powstała w 2015 roku z inicjatywy studentów medycyny, którzy chcieli działać nie czekając na ukończenie studiów. Celem fundacji jest wsparcie placówek szpitalnych w krajach globalnego południa w brakujący, podstawowy sprzęt medyczny, a także edukacja młodych lekarzy oraz studentów medycyny poprzez organizowanie praktyk i treningów medycznych oraz wolontariatu.