Na ciężkie oparzenia opatrunki z rybiej skóry? Fot. Fotolia

Lekarze z Brazylii stosują niekonwencjonalną metodę leczenia oparzeń. Na rany nakładają rybi bandaż - skórę słodkowodnej tilapii. Leczą w ten sposób poparzenia drugiego i trzeciego stopnia.

Jeden z lekarzy tłumaczy, że skóra tilapii obfituje w kolagen niezbędny w gojeniu. Dodaje, że ponadto doskonale izoluje oraz chroni przed utratą białka i wilgoci, co czyni ją podobną do ludzkiej skóry.

Zanim skóra tilapii trafi do szpitala, jest oczyszczana, sterylizowana i napromieniowywana, by zabić wirusy - pisze tvn24.pl. W lodówce może być trzymana nawet dwa lata. Opatrunek zmienia się co 10 dni.

Rybia skóra pomogła już kilkudziesięciu poparzonym pacjentom. Taki opatrunek nie ma zapachu ryby, który mógłby być nieprzyjemny, a jego koszt jest o 75 proc. niższy od standardowych rozwiązań.

Więcej: www.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH