Fakt opisuje na swoich łamach prowokację dziennikarską, dzięki której dziennikarka gazety - powołując się na to, że jest pracownikiem NFZ - skróciła swój czas oczekiwania na badanie rezonansem magnetycznym o dwa miesiące.
Fundusz oczywiście protestuje.
Jednoznacznie, jako niedopuszczalną praktykę, ocenia opisaną przez Fakt sytuacje Jolanta Pulchna, rzecznik prasowy Małopolskiego OW NFZ. Zdaniem rzeczniczki, każdy pacjent ma równe szanse w dostępie do badań, a pracownicy NFZ nie mają żadnych ulg w dostępie do świadczeń medycznych.
– Jeden czy nawet drugi przypadek opisany przez Fakt nie uprawnia do twierdzeń, że "urzędnicy NFZ mają lekarza bez kolejki". Bo nie mają – zapewnia Jolanta Pulchna.
Dodaje: – Ja akurat znam odwrotne przypadki do tego, który opisała pani redaktor.
Rzecznik, broniąc swego stanowiska, przytacza rozporządzenie ministra zdrowia, z którego wynika, że lista oczekujących na udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej jest sporządzana tylko i wyłącznie na podstawie oceny stanu zdrowia pacjenta.
Prawo zatem mamy bardzo dobre...
Więcej: www.fakt.pl
Czytaj więcej: Andrzej Troszyński | Jolanta Pulchna
MZ przypomina o konsekwencjach ustawy o działalności leczniczej