Modna dieta: żyją w XXI w., a jedzą to, co jaskiniowcy

Swoje "pięć minut" święci obecnie dieta paleo, zwana jest również dietą jaskiniowca, dietą epoki kamienia łupanego czy dietą paleolityczną. Według jej wskazań przy sporządzaniu posiłków należy wzorować się na przodkach: postawić na białka i tłuszcze, a zrezygnować z węglowodanów.

Stawianie na produkty wysokobiałkowe, czyli chude kotlety cielęce i wołowe, piersi kurczaka i wątróbkę wołową wydaje się sensowne. Podobnie jak zalecenie spożywania warzyw i owoców nie zawierających skrobi, a także ryb i jajek.

Szkodliwość spożywania przetworzonych produktów mięsnych (jak szynka, bekon czy parówki) została dowiedziona naukowo. W marcu 2013 r. opublikowano wyniki badania prowadzonego przez blisko 13 lat z udziałem 450 tys. osób (EPIC - European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition).

Wskazano w nim, że do produkcji przetworzonych produktów mięsnych używa się zwierzęcych resztek, których nie można sprzedać jako wysokiej jakości kawałków mięsa, np. na steki lub jako mięso do pieczenia. Jest w nich duże stężenie tłuszczu, w tym blokującego arterie cholesterolu.

Jednakże niewielkie ilości czerwonego mięsa, np. wołowiny, mają pozytywny wpływ na zdrowie. Nie stwierdzono też związku między spożyciem drobiu, a ryzykiem zachorowania na nieuleczalne choroby.

O zaletach jedzenia owoców i warzyw też nie trzeba przekonywać. Np. szwedzkie badania (prowadzone przez naukowców z Karolinska Institute w Sztokholmie na 30 tysiącach kobiet w wieku 49-83 lata) wskazują, że panie, które jadły dziennie siedem porcji owoców i warzyw, były nawet o 29 procent mniej narażone na atak serca przez ponad dziesięć lat życia w porównaniu z kobietami, które jadły dziennie 2-4 porcje owoców i warzyw. Dowiedziono, że dieta bogata w przeciwutleniacze obniża ryzyko zawału serca nawet o jedną czwartą.

Dieta jaskiniowca ma jednak słaby punkt. Dietetycy zwracają uwagę, że zbyt mocno ogranicza węglowodany. Nie można jeść zbóż, warzyw strączkowych, nabiału, soli, drożdży, cukrów przetworzonych i ziemniaków.

- Nie jest to dieta skrajna, tak jak inne, które na rynku były już też obecne. Na pochwałę nie zasługuje natomiast to, że eliminuje węglowodany jako główny składnik pokarmowy naszej diety przy wyższej ilość białka i tłuszczu - zauważa w tv.rp.pl Ilona Cichecka, dietetyczka z Fonis health & lifestyle.

W jej ocenie, po takiej diecie trzeba uzupełnić węglowodany, których organizm przez dłuższy czas był pozbawiany. Wtedy może pojawić się efekt jojo i nadwaga. Przestrzega też, by z dietą jaskiniowca nie eksperymentowały przede wszystkim osoby chore na cukrzycę, z dysfunkcją serca i mające problemy z krążeniem.

Specjaliści tłumaczą, że tylko odpowiednio zbilansowana dieta dostarczająca zarówno białka, tłuszczów, jak i węglowodanów jest właściwa dla zdrowia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH