Misja w ramach akcji "Okuliści dla Afryki" tym razem w Ugandzie Fot. Archiwum

Polscy specjaliści przeprowadzą badania dzieci i dorosłych w przychodni przy szpitalu i wiejskich szkołach w Ugandzie. Dwie lekarki i optometrystka wyjeżdżają w piątek (13 marca), wrócą z początkiem kwietnia. To kolejne przedsięwzięcie akcji "Okuliści dla Afryki".

Podczas kilku dotychczasowych wypraw do Kamerunu i Namibii przebadano w sumie ponad 5 tys. chorych, w większości dzieci. W miejscowości Abong-Mbang w Kamerunie powstał gabinet okulistyczny. Cały czas trwa też w Polsce zbiórka używanych okularów - do Afryki trafiło ich już ok. 3 tys. par.

Obecny wyjazd organizowany jest z misjonarzami z zakonu franciszkanów, którzy pomogli wybudować szpital w miejscowości Kakooge. Specjalistki zabierają ze sobą sprzęt, leki, okulary. Na miejscu misjonarze organizują badania w szpitalu i w szkołach.

- W Kamerunie i w Namibii współpracowałyśmy z siostrami z różnych zakonów, które prowadziły przychodnie. Po raz pierwszy wybieramy się tam, gdzie męski zakon misjonarzy wybudował szpital i organizuje nasz przyjazd. Tym razem jedziemy do Ugandy, ponieważ Fundacja Dzieci Afryki nawiązała tam kontakty - wyjaśniła inicjatorka akcji Okuliści dla Afryki dr Iwona Filipecka z kliniki Okulus w Bielsku-Białej.

Okulistka podkreśliła, że dostęp do opieki medycznej w Afryce jest dla ludności bardzo utrudniony. Dla większości przebadanych pacjentów był to pierwszy w życiu kontakt z okulistą.

- Przeżywamy naprawdę poruszające historie. Jedną z badanych dziewczynek chciano usunąć ze szkoły, uznając ją za upośledzoną umysłowo, bo nie umiała czytać i pisać mimo kilkuletniego pobytu w szkole. Okazało się, że ma bardzo dużą wadę wzroku. Po włożeniu w okularów była w szoku, nie wiedziała, że tak wygląda świat. Był też nauczyciel, który z powodu wady wzroku stracił pracę. Dzięki otrzymanym okularom znów mógł pracować - mówiła dr Filipecka.

Jej marzeniem jest stworzenie w Afryce możliwości operacji usunięcia zaćmy, która wyłącza z życia wielu mieszkańców Afryki.

- Wierzę, że to się uda. Tyle osób i firm włączyło się w nasze działania. Leki, sprzęt, okulary - na każdą wyprawę mamy pełne wyposażenie, a kolejni wolontariusze zgłaszają chęć udziału w misjach - zaznaczyła dr Filipecka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH