Sparaliżowany Rafał ma szansę na rehabilitację. O mały włos na leczenie nie dotarłby z powodu awarii samolotu, którym miał lecieć do Bydgoszczy.

Szansa na szybką rehabilitację sparaliżowanego Rafała Owczarka z Trzebini mogła przepaść bezpowrotnie. Chłopak miał wylecieć samolotem z Balic do specjalistycznej kliniki w Bydgoszczy. Gdy przywieziono go już karetką na lotnisko, okazało się, że samolotu nie podstawiono i odlot został odwołany – czytamy w Gazecie Krakowskiej.  

Rafała przetransportować do kliniki w Bydgoszczy miał samolot. Odlot zaplanowany był z balickiego lotniska, jednak samolot nie przyleciał. Rodzina chłopaka została poinformowana, że z powodu awarii maszyny lot nie odbędzie się.

- Szok. Co my teraz mamy zrobić, skoro na dzisiaj Rafał ma termin w klinice w Bydgoszczy? Chyba że wsiadamy w karetkę i jedziemy tam autem - rozważa taką możliwość. - Nie, to zajmie za dużo czasu - zastanawia się Anna Kulawik, mama narzeczonej Rafała.

Polskie Linie Lotnicze LOT potwierdząją informację. Rafała nie da się przetransportować do Bydgoszczy drogą lotniczą.

- My nie możemy nic powiedzieć, bo nie my jesteśmy odpowiedzialni za to, czy linie realizują przelot czy nie - mówi Józef Olchawa, specjalista ds. public relation z Kraków Air Port.

Pomoc zaproponowała dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, Ewa Potocka. Karteka z tego właśnie szpitala przewiozła sparaliżowanego do Bydgoszczy. Gdyby nie udało się zawieźć Rafała na czas do kliniki na następny termin musiałby czekać kilka miesięcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH