Mazury: wyborcze łodzie popłyną na ratunek Mazury: wyborcze łodzie popłyną na ratunek. Fot. Archiwum (zdj. ilustracyjne)

Ratownicy MOPR kupują dwie nowoczesne łodzie. Chcą za nie zapłacić pieniędzmi, które obiecała im w lipcu premier Ewa Kopacz, ale ich dotąd nie otrzymali. Wiceminister finansów Janusz Cichoń obiecał, że przelew dla ratowników będzie "na dniach".

W lipcu podczas wizyty w Giżycku Ewa Kopacz w osobistej rozmowie z prezesem Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Zbigniewem Kurowickim obiecała ratownikom pół miliona złotych. Po tym spotkaniu Kurowicki poinformował PAP, że te pieniądze przeznaczone będą na bieżącą działalność.

- Po spotkaniu z premier złożyliśmy wniosek o dofinansowanie. Wpisaliśmy w nim, że dotację przeznaczymy m.in. na tzw. pochodne pensji ratowników i na kupienie dwóch łodzi - powiedział PAP Kurowicki. Jak dodał wniosek został wysłany do ministerstwa finansów za pośrednictwem wojewody warmińsko-mazurskiego, ponieważ taką ścieżkę przewiduje procedura.

Miała być drobna korekta, a jest dziura w burcie
Po kilku dniach urzędnicy wojewody uznali, że kupienie łodzi nie jest bieżącą działalnością, ale zakupem inwestycyjnym. - Kazano nam zrobić korektę wniosku, która polegała na dopisaniu w trzech miejscach słowa ”inwestycyjny”. Oczywiście zrobiliśmy to - relacjonował PAP Kurowicki.

Gdy ratownicy otrzymali z kancelarii premiera informację, że premier Kopacz podpisała wniosek o dotację dla MOPR, zaczęli rozglądać się za nowymi łodziami. Wybrali dwie jednostki: jedną o długości 6,5 m, drugą większą - 8 metrów. - Obie łodzie będą bardzo kompleksowo i nowocześnie wyposażone - zapewnił PAP rzecznik MOPR Jarosław Sroka. Dodał, że jedna ma stacjonować w Giżycku, druga w Mikołajkach.

Ponieważ koszt zakupu łodzi przekracza 800 tys. zł. ratownicy uzyskali w czwartek (8 października) na te zakupy dofinansowanie (blisko 400 tys. zł) w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska w Olsztynie. Resztę zamierzają zapłacić z pieniędzy obiecanych im przez premier. Tych jednak wciąż nie ma na koncie MOPR.

- Nie ukrywam, że z tego powodu tak od połowy września mamy dość nerwową sytuację - przyznał w rozmowie z PAP Kurowicki. Jak podkreślił, mimo monitorowania przez niego sprawy w urzędzie wojewódzkim w Olsztynie i Ministerstwie Finansów ratownicy wciąż nie otrzymali przelewu.

Wiceminister finansów Janusz Cichoń (nr 1 na liście PO w wyborach do Sejmu w warmińsko-mazurskim - PAP), który zajmował się sprawą pieniędzy dla MOPR powiedział PAP, że doszło w tej sprawie do "małego zamieszania" w resorcie finansów. - Zostały podpisane dokumenty dotyczące pierwotnego wniosku, a nie tego skorygowanego - poinformował Cichoń. Jak zaznaczył, niezbędne w tej sprawie formalności "natychmiast zostały zrobione".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH