Manifestacja niewidomych: w kraju wciąż brakuje dla nas udogodnień

"My nie widzimy nic, a wy - czy widziecie nas" - pod tym hasłem manifestowali w czwartek, przed wejściem do Sali Kongresowej w Warszawie, niewidomi i niedowidzący. Według nich w Polsce wciąż jest brak udogodnień dla osób z tą niepełnosprawnością.

Manifestację zorganizowała Fundacja Szansa. Jak mówił jej prezes Marek Kalbarczyk, jako osoba niewidząca nie miałby szans na dotarcie i wejście do Sali Kongresowej.

- Czy niewidomy może trafić do urzędu miasta albo urzędu skarbowego? Czy może czuć się bezpiecznie w sklepie? To są problemy bardzo podstawowe, aż głupio je wyliczać - mówił dziennikarzom.

- Jak jedziemy do Pekinu czy Hongkongu, to są tam ścieżki naprowadzające, wypukłe mapy, plany miejsc. Wiemy, gdzie jest wejście, bramka, kasa, peron - wyliczał.

Tymczasem w Polsce - nawet w stolicy - brakuje udźwiękowienia w budynkach użyteczności publicznej, nie ma ostrzeżeń, specjalnych kolorów dla niedowidzących, ścieżek naprowadzających - plastikowych linii, które są montowane przy ulicy, wzdłuż której niewidomy może iść.

Zdaniem Kalbarczyka wszędzie tam, gdzie są obiekty użyteczności publicznej powinny być informatory dźwiękowe, żeby niewidomy wiedział, gdzie są drzwi, a nie musiał ich szukać po omacku.

- Trzeba ustalić prawo, że jak jest niewidomy w sklepie, to nie tylko ma prawo przyjść z psem przewodnikiem, ale ekspedientki są przeszkolone i wiedzą, jak się zachować. Dlaczego jako niewidomy nie mogę pójść do sklepu i czegoś kupić? Dlaczego muszę iść z przewodnikiem? - pytał Kalbarczyk.

Za konieczne uznał dostosowanie szkół do potrzeb dzieci niedowidzących czy niewidomych, bo teraz - twierdził - odsyłają je do szkół specjalnych.

Według prezesa fundacji, na dostosowanie przestrzeni publicznej dla niewidomych nie trzeba wcale wielkich środków - kilka, kilkanaście tysięcy złotych.

Według szacunków Szansy dla Niewidomych w Polsce jest ok. 15 tys. niewidomych; niewidomych i bardzo źle widzących - ok. 100 tys., a osób, które mają problemy ze wzrokiem, czyli na co dzień im to przeszkadza jest 1 - 1,2 mln.

Fundacja Szansa dla Niewidomych zatrudnia 40 osób, w większości niewidomych i niedowidzących, współpracuje z nią ok. stu ekspertów różnych dziedzin. Istnieje od 23 lat.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH