Ograniczenie ciepłej kąpieli więźniów do jednej w tygodniu nie ma przysparzać im dodatkowych cierpień, choć może rodzić dyskomfort co do higieny osobistej - takie jest stanowisko resortu sprawiedliwości wobec skargi RPO w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego.

"Faktyczne ograniczenie kąpieli do jednej w tygodniu, choć może wywoływać pewien dyskomfort pod względem higieny osobistej, nie jest jednak nakierowane na przysporzenie osadzonym dodatkowych cierpień. Przyczyną tego ograniczenia są bowiem możliwości techniczne i finansowe więziennictwa" - napisał wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski w stanowisku dla TK. Wniósł o uznanie zaskarżonych zapisów za zgodne z konstytucją.

W lipcu br. zastępca RPO Stanisław Trociuk zakwestionował zapisy dwóch rozporządzeń ministra sprawiedliwości z 2003 r. ws. regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania aresztowania oraz kary pozbawienia wolności. Ustalono w nich minimalny standard utrzymania higieny osobistej przez mężczyzn, którzy mają korzystać co najmniej raz w tygodniu z ciepłej kąpieli (częstsze kąpiele przysługują osadzonym zatrudnionym przy pracach brudzących, chorym i kobietom). Standard ten może być podwyższony; decyzja leży w gestii administracji więziennej, która "może postępować dowolnie" - dodał Trociuk.

"Mając na uwadze standardy międzynarodowe oraz ustawodawstwa innych państw, stwierdzić trzeba, iż możliwość kąpieli raz w tygodniu jest niewystarczająca do utrzymania należytej higieny, ponadto nie może być uznana za traktowanie humanitarne, jeżeli nawet odniesiemy to do przeciętnego poziomu życia w polskim społeczeństwie" - napisał zastępca RPO. "Poza wszelką dyskusją pozostaje, iż państwo wykonując karę pozbawienia wolności lub areszt, musi dbać o to, by były one wykonywane humanitarne" - podkreślił.

"Celem regulacji było, jak należy sądzić, ograniczenie wydatków ponoszonych w związku z organizacją ciepłej kąpieli, a także umożliwienie jednostkom Służby Więziennej elastycznego dostosowania możliwości realizacji kąpieli do warunków panujących w placówce" - stwierdził Trociuk.

Dodał, że osadzeni sami podgrzewają wodę grzałkami w celach, po czym w kącikach sanitarnych polewają się wodą. Jego zdaniem nie przynosi to oszczędności, gdyż osadzeni zużywają podobną albo i większą ilość wody; zużywają dużo energii do podgrzania wody, a ponadto przez polewanie z góry wodą powodują dewastację kącików sanitarnych i zalewają pomieszczenia niżej położone.

Trociuk dodał, że w Hiszpanii dostęp do prysznica nie jest limitowany. W Grecji w nowszych więzieniach w każdej celi jest prysznic, a w starszych - jest wspólny prysznic, do którego więźniowie mają ciągły dostęp. We Włoszech więźniowie mogą korzystać z prysznica dwa lub trzy razy w tygodniu. W USA więźniowie nieuznani za niebezpiecznych mają prawo do prysznica codziennie.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH