Lublin: zostawił w szpitalu saszetkę z pieniądzmi na samochód - odzyskał wszystko Fot. Archiwum RZ

W piątek po południu jedna z pracownic Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie zauważyła saszetkę leżącą na grzejniku na oddziale ortopedii. W środku była równowartość ok. 70 tys. zł w euro i złotówkach.

Ochroniarz zadzwonił po policję. Mundurowi przyjechali na miejsce, aby spisać protokół i zabrali pieniądze. Już trafiły do rąk właściciela - informuje Gazeta Wyborcza.

Renata Laszczka-Rusek, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji wyjaśnia, że pieniądze należały do mężczyzny, który umówił się na kupno samochodu z jednym z pacjentów. Jednak w ferworze towarzyszącym transakcji zostawił saszetkę i pojechał do domu. Kiedy był na miejscu, zorientował się, że nie ma ze sobą pieniędzy. Skontaktował się więc z pacjentem, a ten z ochroną. Ostatecznie mężczyzna już odebrał pieniądze z komisariatu.

Więcej: http://m.lublin.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH