Dziennikarze Faktu zadzwonili do dyrektora Szpitala Klinicznego nr 3 im dr S. Sterlinga w Łodzi z informacją, że za pół godziny przyjedzie do lecznicy minister zdrowia. Zasugerowali także, że wypadałoby przed wizytą dostojnego gościa posprzątać. I faktycznie

Szpital im. Sterlinga pracuje w zabytkowych, ale mocno zaniedbanych budynkach. Pierwsze, co zdaniem Faktu rzuca się tam w oczy, to brudne korytarze, zatłoczona izba przyjęć i wrażenie ogólnego nieładu i chaosu. Dlatego dziennikarze postanowili sprawdzić czy i w jaki sposób można temu zaradzić.

- Będzie pan miał dziś wizytację sekretarza stanu z ministerstwa zdrowia – oznajmili telefonicznie dyrektorowi Edwardowi Gabrysiowi. – Nieoficjalnie sugerujemy, żeby jakoś rozładować kolejkę na izbie, niech lekarze zajmą się pacjentami. No i trzeba posprzątać, bo pan minister jest wrażliwy na takie sprawy.

Po upływie 30 minut szpital lśnił, a izba przyjęć całkowicie się wyludniła. Zamiast ministra z dyrektorem spotkał się jednak dziennikarz Faktu, który udowodnił, że problemy rozwiązuje się najszybciej na hasło „jedzie władza”.

Portal rynekzdrowia.pl chciał dać dziś szansę dyrektorowi Gabrysiowi na skomentowanie sytuacji i kilka słów wyjaśnienia. Niestety, na rozmowę z nim nie mieliśmy żadnych szans....

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH