Jak podaje Centralny Rejestr Chorób Zawodowych, schorzenia narządu głosu stanowią największą grupę wśród wszystkich chorób zawodowych. Najbardziej narażeni na nie są dziennikarze, nauczyciele, sportowcy i lektorzy.

Prof. Iwona Wawer, kierownik Zakładu Chemii Fizycznej na Wydziale Farmaceutycznym WUM twierdzi, że nie można lekceważyć schorzeń narządu głosu. Ostre lub przewlekłe zapalenie krtani może spowodować np. czasową utratę głosu.

Zdaniem profesor, aby złagodzić stan zapalny gardła, krtani i strun głosowych nie trzeba się od razu faszerować lekami syntetycznymi. Oczekiwane efekty można uzyskać za pomocą leków roślinnych.

Szałwia jest najczęściej używaną rośliną do tych celów. Zawarte w roślinie związki polifenolowe mają działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Szałwia jest stosowana jako lek odkażający i ściągający do płukania gardła w infekcjach górnych dróg oddechowych czy chrypce.

Mniej znanymi związkami o korzystnym wpływie na gardło, krtań i struny głosowe są polisacharydy z porostu islandzkiego (inaczej - płucnica islandzka). Jest to organizm będący przykładem symbiozy glonu z grzybem. Rośnie w klimacie zimnym, raczej surowym na terenach Europy Północnej, Środkowej i Wschodniej oraz Ameryki Północnej.

W fitoterapii związki te wykorzystuje się do ochrony wrażliwej śluzówki gardła, krtani i strun głosowych przed chłodem i szkodliwym działaniem bakterii. Tworzą one na śluzówce powłokę ochronną i działają kojąco, przeciwkaszlowo, wykrztuśne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

Badania naukowe opublikowane w piśmie International Immunopharmacology w 2008 r. dowiodły, że jeden z tych związków, tzw. alfa-glukan poprawia też odporność.

Jak mówi prof. Wawer, fitoterapia jest dziedziną medycyny akademickiej, która wykorzystuje leki roślinne wyprodukowane zgodnie z zasadami dobrej praktyki wytwarzania.

- Niestety, w Polsce potencjał fitoterapii nadal nie jest wystarczająco wykorzystywany, a nierzadko jest wręcz lekceważony - zarówno przez pacjentów, jak i lekarzy – wspomina profesor.

Leki pochodzenia roślinnego mogą być cennym uzupełnieniem terapii, zwłaszcza w chorobach przewlekłych. Powinniśmy jednak pamiętać, że kiedy stosujemy takie leki, trzeba o tym koniecznie poinformować lekarza, ponieważ zawarte w nich substancje mogą wchodzić w interakcję z lekami syntetycznymi.

Badania przeprowadzone w 2008 r. wskazują, że tylko 12 proc. mieszkańców polskiej wsi słyszało o fitoterapii; w mieście odsetek ten wynosi 25 proc. Aż 90 proc. respondentów przyznało w tym badaniu, że lekarz nigdy nie proponował im fitoterapii.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH