Mam niesamowite szczęście - mówi nastolatek, który został zraniony kuchennym nożem. - Widziałem moje rentgenowskie zdjęcie. Sam nie mogę uwierzyć w to, jak to wygląda. Jestem zaskoczony, że żyję...

Chłopak trafił do szpitala z 12,5-centymetrowym ostrzem w czaszce.

15-latek i jego dwaj koledzy chcieli pomóc chłopakowi, który był okradany na przystanku przy Old Kent Road w południowym Londynie. Napastników było trzech. Jeden z nich wyjął kuchenny nóż i zadał niezwykle silny cios nastolatkowi, który stanął w obronie napadniętego. Bandyta trafił ofiarę prosto w czoło. 12,5-centymetrowe ostrze przebiło kość i wbiło się w czaszkę chłopaka. Nóż złamał się. W ręku napastnika została rękojeść. Bandyci uciekli. Ranny trafił do szpitala

Chłopak miał mnóstwo szczęścia. Przeżył tylko dlatego, że... nóż się złamał. Gdyby bandyta wyciągnął ostrze, gwałtowne krwawienie doprowadziłoby do wylewu, skrzepów i rozległego uszkodzenia mózgu.

"Kiedy wbito mi nóż, pociemniało mi w oczach. Straciłem przytomność. Odzyskałem ją dopiero w szpitalu. Po operacji" - mówi ofiara. "Teraz cała lewa strona mojego ciała jest sparaliżowana. Mam też straszny ból głowy".

Chłopak spędzi w szpital trzy miesiące. Potrzebuje fizykoterapii. Od nowa musi nauczyć się chodzić. - Ale i tak bardzo chciałbym podziękować lekarzom. Czuję się tak, jakbym dostał drugą szansę na nowe życie. Tak łatwo mogłem być kolejnym martwym dzieciakiem. Ta "kultura noża" nie ma sensu - mówi nastolatek.

W tym roku w samym tylko Londynie od ran zadanych w bójkach na noże zginęło prawie 30 osób. Jedną z ofiar był nastoletni aktor, grający w filmie o przygodach Harry'ego Pottera. Brytyjczycy są przerażeni rosnącą liczbą podobnych zdarzeń. Nóż jest najpopularniejszą bronią ulicznych gangów na Wyspach.

W sprawie chłopaka ranionego w głowę zatrzymano jednego ze sprawców - ma 17 lat. Będzie odpowiadał za próbę zabójstwa.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH