Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia | 24-04-2017 17:10

Kraków: szpital zminił się, lęk przed chorymi psychicznie pozostał

Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie był zaniedbany i przepełniony. Dziś wnętrza wyremontowano, jest o połowę mniej pacjentów, pojawiają się różnorodne formy terapii. Nadal jednak pozostała nieufność i lęk przed chorymi psychicznie.

O tym, jak wyglądał kiedyś, i jak wygląda obecnie szpital Babińskiego pisze Krystyna Rożnowska w książce "Można oszaleć!".

Autorka podkreśla, że cała historia psychiatrii, to historia okrucieństwa wobec chorych. Wynikała ona z niemożności poradzenia sobie z chorobami psychicznymi. By jakoś usprawiedliwić tę bezradność, tłumaczono, że w chorego wstąpił diabeł, że są źli, opętani.

Jak podkreśla Rożnowska, ten brak współczucia brał się z lęku, z trudu zrozumienia, że agresja pacjenta wynika z choroby, a nie złej woli.

Były jednak osoby wrażliwe, jak np. pielęgniarka Janina Sroka, na opowieściach, których autorka oparła opis funkcjonowania szpitala Babińskiego w pierwszych dziesięcioleciach.

Jak zaznaczyła, sto lat temu, kiedy powstał szpital, czasy niekoniecznie były łatwiejsze. Polska była pod zaborami. Aby zdobyć pozwolenie i pieniądze na jego budowę, założyciele musieli włożyć wiele wysiłku. Nie było też takiej świadomości jak teraz o potrzebie o leczenia psychiatrycznego.

Więcej: plus.gazetakrakowska.pl