Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 04-11-2008 14:02

Kraków: mongolski lekarz ordynował tabletki z zakazaną fenfluraminą

Jamsran N., lekarz z Mongolii i właściciel Centrum Medycyny Tybetańskiej w Krakowie, został oskarżony o leczenie kobiety z otyłości tabletkami zawierającymi niedozwoloną substancję. Okazało się również, że nie miał uprawnień do leczenia.

U krakowianki, która zgłosiła się do Centrum Medycyny Tybetańskiej, Jamsran N. po zbadaniu stwierdził otyłość. Przepisał jej tabletki, oznaczone symbolem 160. Kobieta łykała je zgodnie z zaleceniami mongolskiego lekarza przez pewien czas.

Pod jej nieobecność nieletnia córka pacjentki wzięła na raz 20 tabletek. Z ostrym zatruciem trafiła najpierw na pogotowie, a potem na oddział toksykologii szpitala im. Rydygiera. Gdy wyjawiła, co było powodem zatrucia, policja wkroczyła do Centrum. Policjanci znaleźli tam woreczek z 60 tabletkami. Biegły toksykolog po ich przebadaniu stwierdził, że pigułki zawierają niebezpieczną substancję - fenfluraminę. W 1997 roku wycofano wszystkie zawierające ją leki, gdyż okazało się, że ma ona szkodliwy wpływ na układ krwionośny. Od tego czasu nie może być sprzedawana w Polsce.

Jamsran N. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Utrzymuje, że leczącej się u niego kobiety nie zna, a tabletki kupił dla znajomego na targach medycyny naturalnej. Jak twierdzi, swoje pacjentki leczył wyłącznie akupunkturą, wbijając igłę w ucho.

Jamsran N. przebywa w Polsce od 2001 roku. W czerwcu 2007 roku był już karany za te same czyny w Strzelinie. Skazano go wówczas na 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.