Fundacja Anny Dymnej "Mimo wszystko" spełniła w czwartek (22 grudnia) przed świętami marzenie 25-letniego sparaliżowanego Pawła i zabrała go do kina na film "Szpieg". Paweł oddycha za pomocą respiratora i porusza się na elektrycznym wózku inwalidzkim. W kinie nie był od 12 lat.
Paweł Szkutnicki do kina przyjechał z rodzicami Krystyną i Wiesławem. Wizyta w kinie była małym marzeniem Pawła, wielkie - to wyzdrowieć.
- Chciałbym się ruszyć z tego wózka albo żebym mógł chociaż poruszać rękami - mówił Paweł, który codzienne poświęca trzy godzinny na rehabilitację.
Rodzice Pawła szukali ratunku w Stanach Zjednoczonych. Tam chłopak był leczony przez ponad 5 lat. W 2005 r. wrócili do Polski. Lekarka ze Stanów zaleciła mu intensywną rehabilitację. Dzięki niej Paweł może poruszać barkami, na jakiś czas może też być odłączany od respiratora, pojawia się również napięcie mięśni w rękach.
Rehabilitacja może być prowadzona jedynie prywatnie. Aby ratować Pawła jego rodzice sprzedali dom w Mielcu i wynajęli 30-metrowe mieszkanie w Krakowie. Renta mężczyzny to 540 zł, miesięczny koszt rehabilitacji - 6 tys. zł.
Czytaj więcej: pomoc charytatywna | Fundacja Anny Dymnej Mimo wszystko | rehabilitacja osób niepełnosprawnych
Rada NFZ 28 maja zajmie się wnioskiem ws. Paszkiewicza