Klerycy uczą się w Mielcu ratowania życia Przyszli księża ćwiczą m.in. masaż serca, sztuczne oddychanie. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Udzielania pierwszej pomocy w sytuacji zagrożenia życia uczą się, pod okiem ratowników medycznych z Mielca (Podkarpacie) klerycy z Tarnowa (Małopolskie). Przyszli księża ćwiczą m.in. masaż serca, sztuczne oddychanie, a także jak wezwać pogotowie i poradzić sobie ze stresem.

Jak poinformowała rzeczniczka mieleckiego pogotowia Aneta Dyka-Urbańska szkolenie obejmuje teorię, ale przede wszystkim zajęcia praktyczne. Klerycy ćwiczą jak się zachować i jakie czynności podjąć np. gdy ktoś zasłabnie, zakrztusi się, straci przytomność.

W czasie zajęć uczestnicy kursu muszą poradzić sobie w konkretnych sytuacjach zainscenizowanych przez prowadzących, z jakimi mogą się zetknąć w przyszłości. Uczą się np. jak poradzić sobie ze stresem, który często utrudnia, a czasem nawet uniemożliwia udzielenie pomocy.

Klerycy ćwiczą na manekinach, w tym także na manekinach maleńkich dzieci, jak prawidłowo wykonać masaż serca, sztuczne oddychanie, jak podjąć akcję reanimacyjną. Uczą się także ułożenia w tzw. pozycji bezpiecznej. Część zajęć odbywa się przy pacjentach w szpitalach.

Dyka-Urbańska dodała, że na zajęciach uczestnicy kursu uczą się również, jak zorganizować miejsce udzielania pomocy, żeby samemu być bezpiecznym, np. podczas udzielania pomocy poszkodowanym w wypadku na drodze, czy jak pozyskać spośród świadków zdarzenia pomocników przy udzielaniu pomocy. Ponadto uczą się, jak wezwać pomoc medyczną, jakich informacji udzielić dyspozytorce, aby pomoc poszkodowanym była skuteczna.

Przyszłych księży szkolą ratownicy medyczni ze Szkoły Ratownictwa Medycznego przy mieleckim pogotowiu.

- Klerycy niebawem będą kapłanami, czyli zaczną pracować w warunkach, w których często interweniuje pogotowie. Do zasłabnięć dochodzi często np. podczas świąt, gdy w kościele jest tłumie i duszno, w trakcie uroczystości rodzinnych, które wywołują ogromne emocje, ale także chociażby w czasie zwykłych szkolnych wycieczek. Osoba, która jest tuż obok i wie co robić, może oznaczać ratunek dla pacjenta - podkreślił dyrektor mieleckiego pogotowia Paweł Pazdan.

Na pomysł szkolenia kleryków wpadła jedna z pielęgniarek oddziałowych w mieleckim szpitalu, która zaproponowała klerykom naukę pierwszej pomocy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH