Kielce: izba zlikwidowana, pijanych wożą do szpitala

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach ma dodatkowy problem. Po zlikwidowaniu izby wytrzeźwień w mieście, do szpitala trafia średnio siedmiu nietrzeźwych dziennie...

Izbę wytrzeźwień zlikwidowano niedawno, bo z końcem października, jednak skutki likwidacji od razu odczuł szpital.

– Na 14 pacjentów neurologicznych, 7 jest w stanie upojenia alkoholowego. Czasami trudno jest nam odróżnić pijanego od chorego. Pijani awanturują się, zakłócają spokój chorym, załatwiają na korytarzu potrzeby fizjologiczne. Dziennie mamy teraz średnio siedmiu pijanych, agresywnych pacjentów – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jan Gierada, dyrektor kieleckiego szpitala.

Tłumaczy, że nie ma ani warunków, ani pieniędzy, żeby przejąć dotychczasowych „pensjonariuszy” izby wytrzeźwień.

– Rocznie do SOR-u dokładamy i tak 3,5 mln zł. W tym roku mamy już 14 mln zł nadwykonań – wylicza dyrektor.

Jego zdaniem likwidacja izby wytrzeźwień może mieć jeszcze dodatkowe negatywne skutki, oprócz tych, które już odczuwa szpital.

– Policja ma odwozić nietrzeźwych do nas, albo np. do domu lub na dworzec. Zdarzały się już przypadki, że nietrzeźwy nie doszedł do domu podwieziony przez policję. Mieliśmy kiedyś takiego pacjenta-diabetyka, który zasnął pijany 150 metrów od domu. Musieliśmy amputować mu dłonie i stopy… Gdyby został odwieziony na izbę wytrzeźwień nic by mu się nie stało.

Z drugiej strony obarczanie szpitala opieką nad nietrzeźwymi dyrektor uważa za zły pomysł: – Wystarczy jedna awanturująca się osoba na SOR, żeby uprzykrzyć życie personelowi i pacjentom – podsumowuje Jan Gierada.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH