Katowice: pacjent dostał wypis, ale nie ubranie Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Opuszczający Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach pacjent musiał skorzystać z transportu taksówką zamiast pociągiem, bo depozyt, w którym zostawia się ubranie i buty, był już zamknięty.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, pacjenc Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu zostawiają w depozycie ubrania, w których przychodzą do szpitala. Odbierają je po wypisie.

Opisywany przez gazetę mężczyzna otrzymał wypis dopiero po godz. 14. Tymczasem depozyt działa do godz. 13. Pacjent dowiedział się, że depozyt zostanie otwarty dopiero następnego dnia. Nie mógł zostać w szpitlu, gdyż był wypisany, nie mógł wracać komunikacją miejską- zdecydował się na taksówkę.

Jolanta Wołkowicz, rzecznik GCM, przeprasza za zdarzenie. Wyjaśnia, że nie powinno mieć miejsca, ale faktycznie depozyt jest czynny w dni robocze w godz. 8-13 i do tej pory nie było skarg w tej sprawie.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH