Hołd pracownikom służby zdrowia, którzy nieśli pomoc górnikom poszkodowanym podczas pacyfikacji kopalni Wujek na początku stanu wojennego, oddano w poniedziałek (16 grudnia) w Centralnym Szpitalu Klinicznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

W poniedziałek przypada 32. rocznica tragicznych wydarzeń w katowickiej kopalni. Od milicyjnych kul zginęło wówczas dziewięciu górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Mimo wielu przeszkód lekarze i pielęgniarki pomagali poszkodowanym, narażając się na szykany.

Ich postawę wspominał podczas uroczystości pod tablicą upamiętniającą ich dokonania b. minister zdrowia i przewodniczący Stowarzyszenia "Solidarność i Pamięć" prof. Grzegorz Opala, który również współorganizował pomoc dla górników z Wujka. Kwiaty pod tablicą złożyli też przedstawiciele władz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, samorządu studenckiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Chcemy pamiętać o wielu naszych koleżankach i kolegach, którzy zdali trudny egzamin wykonywania swoich obowiązków- powiedział prof. Opala. - Solidarna i zgodna z przysięgą Hipokratesa postawa stanowiła dla naszego środowiska podwaliny odbudowy samorządności zawodowej i uczelnianej. Chcemy w tym dniu uczcić wszystkich, z których działań, nie tylko w tamtym czasie, możemy być dumni - dodał.

Wśród osób, których postawa została w poniedziałek upamiętniona, jest m.in. lekarz, b. rektor Śląskiej Akademii Medycznej i członek "S", prof. Andrzej Łępkowski. Od 16 do 18 grudnia 1981 r. brał udział w operacjach rannych górników z Wujka; podczas jednej z nich wyjął pocisk z ciała rannego. Pocisk ten, jako dowód zbrodni na kopalni, ukrywał przed SB aż do 1994 r., kiedy ujawnił to przed Sądem Wojewódzkim w Katowicach. To jeden z dwóch zachowanych przez lekarzy dowodów zbrodni, które nie zostały zniszczone.

Górnicy wspominają także dr. Zbigniewa Mazana - lekarza, który 16 grudnia 1981 r. pełnił dyżur w pogotowiu ratunkowym. Z własnej inicjatywy z zespołem pojechał pod kopalnię, by nieść pomoc rannym. Mimo zakazu ze strony MO przedarł się przez milicyjno-wojskowy kordon na teren kopalni do przyszybowego punktu medycznego. Transportował pierwszego rannego do szpitala. Wrócił i mimo zakazu zdołał w materacu w noszach przemycić do kopalni środki medyczne.

Do ratowania górników przyczynił się również Józef Pethe, który w grudniu 1981 r. był kierownikiem przychodni zakładowej kopalni Wujek. Podczas strajku, mimo zakazu SB, organizował pomoc medyczną na terenie kopalni i brał udział w zabiegach ratujących życie. Po zakończeniu protestu tworzył podwójną dokumentację chorobową - chroniąc w ten sposób przed represjami rannych i zatrutych gazami górników.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH