Katastrofa w Smoleńsku: zła pogoda, błąd pilota, czy awaria maszyny?

Polscy i rosyjscy specjaliści wspólnie pracują nad ustaleniem przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu.

Trwa m.in. analiza zapisów czarnych skrzynek wydobytych z wraku Tu-154M, którą prowadzą rosyjscy oraz polscy prokuratorzy wojskowi i eksperci Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych. Ich pracę koordynuje naczelny prokurator wojskowy, Krzysztof Parulski.

Rosyjskie Radio Echo Moskwy podało, że specjaliści biorą pod uwagę trzy hipotezy katastrofy: złe warunki pogodowe, błąd pilota i awarię maszyny. Na razie najmniej prawdopodobna wydaje się ta ostatnia. Przed wylotem do Smoleńska samolot, zgodnie z procedurami, został dokładnie sprawdzony.

Aleksander Bastrykin, szef Komitetu Śledczego przy prokuraturze Rosji, powołując się na wstępną analizę rozmów pilota z białoruskimi i rosyjskimi kontrolerami lotów, podkreślił, że kapitan prezydenckiego samolotu został kilkakrotnie poinformowany o mgle zalegającej nad lotniskiem w Smoleńsku oraz o nisko wiszących nad nim chmurach. Rosjanie mieli mu również zasugerować, by wylądował albo w Mińsku (307 km od Smoleńska), albo w Moskwie (368 km od Smoleńska), skąd polska delegacja miałaby samochodami dojechać do Katynia. Mimo to pilot podjął decyzję o lądowaniu w Smoleńsku. W międzyczasie pojawiły się spekulacje, że na kontynuowanie lotu naciskał prezydent Lech Kaczyński.

Dziennik Gazeta Prawna ustalił, że nie ma jeszcze potwierdzenia informacji o treści rozmów pilota z rosyjskimi kontrolerami, nie ma też potwierdzenia, że  załoga prezydenckiego samolotu istotnie nie posłuchała ich ostrzeżeń. Być może było w ogóle tylko jedno podejście do lądowania.

Według dziennikarzy polscy i rosyjscy prokuratorzy nie odsłuchali jeszcze nagrań z jednej z dwóch czarnych skrzynek wydobytych z wraku Tu-154M. W jednej z nich znajduje się zapis samego lotu, m.in. informacje o zmianach wysokości czy ciągu silników. Te dane są kluczowe dla ustalenia, jak samolot podchodził do lądowania.

W drugiej czarnej skrzynce zapisane są rozmowy załogi oraz wymiana zdań z kontrolerami lotów. W niedzielę (11 kwietnia) rosyjski resort transportu podał, że jedna z czarnych skrzynek jest lekko uszkodzona. Taśma z zapisem parametrów lotu przemieściła się najprawdopodobniej z powodu wstrząsu – podał moskiewski międzyrządowy komitet lotniczy. Nie sprecyzowano, czy rejestrator dźwięku został uszkodzony.

Więcej na: www.gazetaprawna.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH